2006 powodów, by żyć – Paweł Cyz

Koniec roku to tradycyjny czas jego podsumowania. A nikt tak nie sumuje jak loża szyderców pod wezwaniem Pawła B. ps. Badyl. Stałą miejscówką powigilijych dyskusji o wszystkim, ale przede wszystkim o niczym, jest osiedlowa ławka. Miejsce symboliczno-patetyczne dla ludzi młodych, którzy mieli lekkie dzieciństwo, ale ciężkie zabawki.

Godzina 21.30. W niezmienionym od paru lat składzie spotykamy się w centrum dowodzenia co najmniej wszechświatem, czyli na wspomnianej ławce. Nuda. Nic się nie dzieje. Niemrawe pomrukiwanie, że święta coraz mniej wesołe. Nagle poziom rozmowy wzrasta ponad 2 promile. Remanentu roku 2006 nadszedł czas. Tym, którzy wybitnie na to zasłużyli przyznaliśmy nagrody.

Obciach roku. Się okazało się. Ojcem Anety K. jest jeden z dziesięciu. Na kogo wypadnie, na tego brzdąc. Frytko-filozofia kobiety wyzwolonej zbiera swoje żniwa. Jeżeli chcesz ją zatrudnić, nie zwlekaj! Gwarantujemy100% satysfakcji albo badanie DNA.

Osobowość roku (przemianowana na wybryk natury). Krzysztof Kononowicz. Gwiazda w stylu bardzo retro, o tendencjach antymłodzieżowych. Niestrudzony obrońca zakładów Spomasz w Starosielcach. Żywot człowieka poczciwego – wydanie najbardziej współczesne plus gift: woda toaletowa WARS.

Wiocha roku, a w zasadzie Eurowiocha ej kej Eurowizja (nędzy i rozpaczy przede wszystkim). Niepokonana od lat wygrywa ponownie. Tegoroczna edycja potwierdziła jej biesiadny charakter. Straszna żenada rozwleczona na dwa wieczory. Marne widowisko telewizyjne połączone z zyskami za SMS-y i zezwolenia na transmisje. Zwycięża Lordi. Leśne stwory w konwencji rock&rollowej, czyli nieświadomy swej kiczowatości chłam.

Wydarzenie roku. Występ Polaków na piłkarskich Mistrzostwach Świata. Jeden z najlepszych w historii. Pochędożyli aż miło. Zatrzymani dopiero w półfinale przez Włochów. Mirosław Klose i Łukasz Podolski. Są powody do dumy!

23.30. Puste lornetki butelek. 3,5 promila. Pasterka albo sen – wybór należy do Ciebie! Kolejna posiadówa za rok (o ile ławki nie wykopią).

Paweł Cyz

Comments

comments

Dodaj komentarz