Bóg nie chroni głupców – Małgosia Wilczyńska

  
Obiecuję, że postaram się w tym felietonie nie wspominać o polityce i
Rydzyku. To będzie bardzo trudne...
Niedawno w telewizji opublikowano reportaż. Ludzie wyruszali
w niebezpieczne góry kompletnie nieprzygotowani i na pytanie, czemu
tak, mówili, że Bóg ich ochroni. Teraz wypadek autokaru. Czy firma
przewozowa postanowiła poprowadzić trasę tą niebezpieczną drogą, bo
przecież nad pielgrzymkami Pan Bóg czuwa? A może stwierdzili, że Bóg
zrobi za dodatkowe hamulce? Nie wiemy. Może to Bóg ukarał ludzi za
lekkomyślność, jaką ciągle wykazują. Bóg czuwa, ale to nie znaczy, że
my możemy lekceważyć kwestie bezpieczeństwa na całej linii. Bóg chroni
tych, którzy też się chronią. To była pierwsza z dwóch kwestii, którą
wygłoszę w tym felietonie. Wypadek tego autokaru jest tragedią, ale
każdego dnia mnóstwo osób ginie w Polsce w wypadkach samochodowych i
jakoś nie ma codziennej żałoby. Dziwne. Może takową wprowadźmy. I
jeszcze żeby osoby niepełnoletnie musiały całe dnie paradować w
mundurkach. Nawet w wakacje. Nie, miałam nie wspominać o szkole i
polityce...No dobra. Pomyślcie sobie. Jesteście lekarzami, od was
zależy, kto przeżyje. Czy 30- latka która przez cały czas uważa że Bóg
ją uchronił, bo jeszcze żyje, czy 30- latka która też wierzy w Boga i
cieszy się, że jeszcze żyje, ale chroni swoje życie na wszystkie
możliwe sposoby? Niezbyt wielka różnica, a jednak. I jeszcze, ostatnio
w Polsce w wypadku zginęło ok. 10 osób, i jakoś żałoby nie było. Może
niech posłowie ustanowią przepis, który wyjaśnia, od jakiej liczby osób
jest wprowadzana żałoba narodowa. Przynajmniej będziemy wiedzieć, jak
to jest.
No cóż...Polskę trzeba zlepperować...
Miałam nie wspominać...
 Drugi:
Dinozaury wymierają powoli
  Jestem dinozaurem. Nie, nie mam 2 metrów wzrostu, łusek i ogólnie niejestem olbrzymim gadem.
Mam dinozaurze przekonania. Ot co. Jestempatriotką. Wielu ludzi już nie wie albo nie chce
wiedzieć, co to znaczy. Więc objaśnię. To oznacza bronić swojego narodu, służyć mu iszanować
go. Część z was powie: Wiemy, co to znaczy, nie traktuj nasjak idiotów. No tak. Większość
wie, co to znaczy ale z praktyką nam niewychodzi. Gorzej. W praktyce udajemy głupków i
robimy wszystko naodwrót. Mało tego. Ci, którzy uczą nas o patriotyźmie, np. nauczyciele
czy rodzice, też go nie wykazują. Kraków, koncerty pieśnipatriotycznej.
Rozpoczyna się hymnem. Część ludzi staje prosto iśpiewa jak przystało na Polaka,
a część sobie żartuje, ziewa czy nawetnie wstaje. Inny koncert patriotyczny.
Dwie trzy -osobowe rodziny stoją na płycie  upamiętniającej przysięgę Kościuszki i próbują
śpiewać hymn, ale co chwila się śmieją.
Jeszcze inny koncert. Rodzice z dzieckiem słuchają koncertu,  jest hymn. Nagle facet mówi: -
Idziemy, nie będziemy słuchać takiego nudziarstwa - dodaje wiązkę przekleństw pt. „Trzeba być
głupim, by słuchać czegoś tak nudnego" (wersja delikatna). Innym razem mężczyzna stoi na
płycie upamiętniającej wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i rozmawiaprzez telefon.
Ale cóż się dziwić, skoro nawet braciszkowie rządzący nie znają tekstu naszego hymnu.
Znam jednak kilka osób, które sąpatriotami. I jestem jedną z nich. Patrioci to dinozaury,
które wymierają powoli..

 

Małgosia Wilczyńska

Comments

comments

Dodaj komentarz