Chora manipulacja – Elżbieta Poloczek LO nr 13 we Wrocławiu




 

Po tym jak kilka miesięcy temu Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie ogłosiła informację o pandemii świńskiej grypy, świat ogarnęła panika. Jedyne co interesowało ludzi, to skuteczna szczepionka. I voila, wakcyna pojawia się z nikąd i tylko czeka na kupno. Zdesperowane rządy zamożniejszych państw od razu przystąpiły do negocjowania umów z firmami farmaceutycznymi, które już od dawna zacierały ręce i czekały na miliardowy przypływ gotówki. Szkoda tylko, że twórcy szczepionek nie chcieli i nadal nie chcą brać odpowiedzialności za swój produkt, co było, między innymi powodem, dla którego minister Ewa Kopacz nie chciała ich nabyć. Spotkała się z ogromnym sprzeciwem polityków, którzy zarzucili minister niedopełnienie obowiązków, działanie na szkodę interesu publicznego i sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego. Nagonka trwała jakiś czas, dopóki do uszu naszych politycznych karierowiczów nie doszły informacje o niepożądanych efektach ubocznych oraz że pomimo wielkiej paniki, w państwach gdzie zakupiono mnóstwo szczepionek, zaszczepiło się około 4 procent obywateli. Kosztowne wakcyny czekają w magazynach na lepsze jutro. Co z milionami w nie włożone? Wielka wyprzedaż sezonowa! Niemcy, Szwajcaria, Francja i Holandia – coraz więcej europejskich rządów próbuje pozbyć się szczepionki na grypę A/H1N1. Problem w tym, że nikt ich nie chce kupić, bo po co? Polska nie ma tego dylematu i to dzięki minister Kopacz, która okazała się mądrzejsza od wszystkich polityków razem wziętych, uratowała nasze miliony i nie dopuściła do większego deficytu w i tak już bardzo nadwyrężonym budżecie. Światowa Organizacja Zdrowia w reakcji na oskarżenia, że pod naciskiem firm farmaceutycznych wyolbrzymiła niebezpieczeństwo wirusa A/H1N1, poinformowała, że zbada, jak podchodziła do pandemii świńskiej grypy i czy był to efekt manipulacji. Epidemiolog i przewodniczący podkomisji zdrowia Wolfgang Wodarg krytycznie ocenił postępowanie w obliczu wirusa grypy, którego rozprzestrzenianie się zakwalifikowano jako pandemię, według niego "pod presją laboratoriów farmaceutycznych". Wśród producentów szczepionki przeciwko wirusowi są koncerny GlaxoSmithKline, Novartis i Sanofi-Aventis, czyli te same firmy, których leki kupujemy na co dzień, chociażby na przeziębienie. Jeżeli te konsorcja są w stanie dopuścić się takich manipulacji, to aż strach się bać, co mogą zrobić następnym razem i czy  możemy bez obaw kupować ich produkty. Czekamy cierpliwie na wyniki śledztwa, a między czasie zażywamy witaminy, aby nie stać się ofiarą nie tyle wirusa, co firm farmaceutycznych.

 

 

 

Elżbieta Poloczek LO nr 13 we Wrocławiu

Comments

comments

Dodaj komentarz