Do Romana – Alicja

To wspaniałe, że mamy tak „wspaniałomyślnego” ministra edukacji! Na ulicach manifestują przeciwko panu Romanowi rzesze młodzieży, ale pan minister jest nieugięty i dalej wprowadza swoje jakże zaskakujące pomysły.

To musi być ciekawe doświadczenie: zarządzać polską edukacją, gdy chodziło się do szkoły lata temu. Teraz szkolne realia wyglądają nieco inaczej. Najbardziej absurdalnym pomysłem wydaje mi się podział historii na historię świata i historię Polski. Przykładowa kwestia nauczyciela historii: „W 1410 roku Polacy walczyli pod Grunwaldem. Ale z kim, to dowiecie się na historii świata”. Wspaniały pomysł, naprawdę? Nie lepiej uczyć się w szkole podstawowej starożytności, w gimnazjum średniowiecza, a w liceum nowożytności?? Ale, to już pozostawiam ocenie pana Romana.

Popisuje się nasz minister wyobraźnią, jeśli chodzi o maturę. Amnestia? No bez przesady? Przecież uczeń, który zdał maturę dzięki amnestii jest od razu na spalonej pozycji. Nie lepiej zdać w następnym roku, ale mieć satysfakcję, że się ją zdało w całości? Przecież niektórzy posłowie (i posłanki) zwlekają latami ze zdaniem matury i w końcu zdają. A już „strzałem w dziesiątkę” był pomysł, by przedmioty rozszerzone pisać bez szansy pisania na poziomie podstawowym. I w tym momencie mam wrażenie, że amnestia została wprowadzona dla równowagi – z jednej strony pan minister utrudnia zdanie matury, ale rekompensuje to amnestią. No, pan Roman najwidoczniej zapomniał, że matura to nie kartkówka. Ale można mu to wybaczyć. Przecież egzamin maturalny zdawał 16 lat temu.

Kolejna rzecz: omal nie spadłam z krzesła, gdy się okazało, że szanowny pan Roman chce, aby do średniej ocen dołączyć religię. Również wielki entuzjazm wyrazili moi znajomi innej wiary bądź niewierzący. Co jak co, ale wolność wyznania to akurat mamy zapewnioną w konstytucji i nie pochwalam pomysłu, by zmuszano uczniów do wierzenia w Boga.

Poruszę też sprawę mundurków. Pan minister słusznie uzasadnił swój plan. Otóż można łatwo zauważyć, gdy do szkoły wejdzie ktoś z zewnątrz. I racja, aczkolwiek spora część młodzieży nie chce mundurka. Myślę, że jest to sprawa do omówienia.

Jednak, i tu zwracam się z prośbą do pana ministra edukacji, niech Pan weźmie pod uwagę opinie młodzieży, nawet jeśli próbuje przemówić do Pana w manifestach. To są sprawy dotyczące nas, młodych Polaków. Proszę też traktować nasze poglądy jak poglądy dorosłych obywateli.

A teraz podziękujmy pięknie panu Romanowi za ogrom tylu jakże niebanalnych pomysłów. DZIĘKUJEMY, PANIE ROMKU!

Alicja

Comments

comments

Dodaj komentarz