Festiwal twarzy trwa! – Paweł Bajorski, 17 lat, Tarnobrzeg

Włączając różne środki masowego przekazu, jesteśmy "bombardowani" twarzami rządzących. Najczęściej teraz widzimy posłów z tzw. Komisji Bankowej. Szczególnie na ekranie komputera bądź telewizora pojawia się twarz Artura Zawiszy, który próbuje zdominować całe posiedzenia owej komisji poprzez "konkurs" przekrzykiwania się do mikrofonu. Zaraz potem mamy nieprzyjemność zobaczyć Andrzeja Leppera po raz wtóry grożącego przedwczesnymi wyborami i powtarzającego cały czas oklepane i nudne obietnice. Siadając w fotelu z gazetą, możemy śledzić "love story"- czyli miłość poseł Jolany Szczypińskiej do premiera. Wreszcie mamy polską telenowelę, która różni się od brazylijskich tym, że nie wiemy, co będzie w następnym odcinku. Bardzo ciekawe są też konferencje prasowe LPR. Podczas przemówienia Romana Giertycha poseł Wierzejski zawsze robi za tło, wachlując oczętami we wszystkie zakamarki sejmowych marmurów. Czyżby przemówienie zwierzchnika było aż tak nudne? Oczywiście jest wiele ciekawych twarzy, sytuacji z nimi związanych. Należy wspomnieć o wystąpieniach, w których posłowie wymyślają bądź znajdują nowe znaczenia słów typu "wykształciuch" czy "filipinki". Najgorszy jest moment niedzielnego przedpołudnia, kiedy to w telewizji możemy po raz kolejny oglądać premiera przemawiającego niczym dyktator do zebranych wiernych na mszy w Częstochowie. Czy Kościół nie powinien być apolityczny? Nawet nie chcę już komentować orędzi braci Kaczyńskich, którym zawsze podczas mówienia zamarzają dłonie i wyglądają, jakby były z wosku… Festiwal twarzy trwa, ale przyjdzie kiedyś czas, kiedy to odczujemy brak reform, a wtedy nie będzie nam do śmiechu.

Paweł Bajorski, 17 lat, Tarnobrzeg

Comments

comments

Dodaj komentarz