Gdyby uczeń podstawówki… – Amadeusz Defiński, lat 18

Gdyby uczeń podstawówki na lekcji języka polskiego, zostałby zapytany na jakim instrumencie grywał Janko Muzykant, i nie potrafiłby udzielić poprawnej odpowiedzi na to pytanie, to najpewniej zostałby wyśmiany przez resztę klasy. Może nie przez wszystkich, bo znalazłoby się kilka osób, dla których taki brak wiedzy to nic złego. Sam poszkodowany, również też mógłby się usprawiedliwić, bo czy po 4 lekcjach nie można być zmęczonym?

Takiej samej wymówki użył Sławomir Skrzypek, od środy prezes NBP. On także był brany w obronę przez tych, dla których nadawanie funkcji prezesa Europejskiego Banku Centralnego zmarłemu Wimowi Duisenbergowi, to żaden błąd. Więc braki w wykształceniu i długoletniej edukacji nowego szefa NBP, są mniej ważne niż fakt, że kierował on przez 3 miesiące PKO BP i dobra znajomość. Lecha Kaczyńskiego?.

W 1995 roku Lech Kaczyński wysyła do USA grupę studentów, w której znalazł się Sławomir Skrzypek. Za Oceanem żacy mieli rozwijać swoje ekonomiczne wykształcenie. Tak prestiżowe wyróżnienie, zapowiadało Skrzypkowi świetlaną przyszłość. Nie mógł on jednak przypuszczać, że kiedy ku radości Leppera Balcerowicz będzie musiał odejść, to właśnie jego Sejm wybierze na jego zastępcę. Ale nawet taka przeszłość nie przekonała polityków SLD, PO i PSL, którzy znów złapali się za ręce by pokrzyżować plany bliźniaków.

Niewiele brakowało, a odnieśli by oni zwycięstwo, gdy znów główną rolę przyszło odgrywać liderowi LPR. Ponieważ Roman Giertych, obiecał nauczycielom podwyżki, a wizja piekielnych mąk za niedotrzymanie słowa ogromnie go przeraziła, zgodził się za 500 mln złotych poprzeć kandydata PIS.

Stało się to wtedy, gdy uczniowie zaczęli już wierzyć w spełnianie się noworocznych życzeń. W momencie, w którym uwierzyli, że autor nowej teorii ewolucji i powszechnego spisu będących przy nadziei nastolatek, poda się do dymisji. Tymczasem to życzenie nauczycieli, pogodzonych z podwyżką w wysokości 6 złotych, się spełniło. Dzięki ryzykownemu zagraniu Ministra Edukacji, ich płace wzrosną nie o kilka złotych, ale o kilka procent.

Skrzypek został prezesem NBP, co oznacza kolejne zwycięstwo braci Kaczyńskich. Roman Giertych znów uwierzył, że jest potrzebny polskiemu społeczeństwu, a nauczyciele dostaną do podziału niemałe pieniądze. Tylko uczniowie znów zostali z niczym. Ale może bogatszy wychowa i nie będzie już męczył pytaniami losy o żadnego skrzypka.

Amadeusz Defiński, lat 18

Comments

comments

Dodaj komentarz