Giertych nie taki zły”, – Jakub Lewandowski

Witam. Kol. Ola Retman napisała w swojej wypowiedzi pt. "Giertych nie taki zły", że kupując mundurek, można zaoszczędzić. Otóż to nieprawda! Mundurek, to przecież tylko dodatkowe ubranie. Oprócz mundurka, trzeba przecież kupować inne ubrania, ponieważ są też inne sytuacje, w których wychodzi się z domu, nie tylko do szkoły, a i nawet po domu chodzenie w mundurku jest co najmniej dziwne. Poza tym gimnazjaliści spotykają się

również u kolegów czy koleżanek, na urodzinach, chodzą razem na dyskoteki, do kina, czy nawet na spacery po mieście. Wyobraźmy sobie teraz gimnazjalistę w mundurku na dyskotece. To byłoby przecież śmieszne, co więcej, mundurki nie nadają się raczej do tańczenia, a w szczególności tych wygibasów, które młodzież nazywa tańcem

nowoczesnym. Ola napisała: "Ktoś mógłby powiedzieć, że potem będą musieli kupić mundurek. Tak, ale przecież zainwestują raz na rok. Z pewnością będzie on dużo tańszy niż normalne ubranie. Kalkulując, to czysty zysk". Gimnazjum to taki okres w życiu młodych ludzi, kiedy chcą się ubierać modnie. Mało tego, nastolatki cały czas rosną, a więc np.

buty kupione we wrześniu, w kwietniu mogą być już za małe. Z ubrania dla gimnazjalistów, a w szczególności dla dzieci z podstawówek (bo przecież one także będą zmuszone nosić mundurki), szybko się wyrasta. Pamiętam, jak sam, mając około 13 lat, w ciągu kilku miesięcy urosłem ponad 20 cm, dlatego mundurek również stosunkowo często trzeba będzie wymieniać, bo nie zapominajmy, że dzieci ROSNĄ! Nie chcę nikogo urazić, ale jeśli Ola

będzie kupować swoim dzieciom jedno ubranie na rok, to ja współczuję jej dzieciom. Poza tym pamiętajmy, że mundurek nie zastąpi innych ubrań. Będzie jedynie kolejnym przebraniem w szafie dorastającego nastolatka. Mnie (ale to zdanie podziela także ogromna większość moich znajomych) mundurki kojarzą się z reżimem Mao Tse – tunga. Owszem, tam wszyscy wyglądali w mundurkach tak samo, ale czy te dwa wzory do wyboru,

to naprawdę tak dużo? Według mnie, mundurek to zły pomysł, nawet jeśli ma poprawić

bezpieczeństwo. Jeśli hakerowi naprawdę zależy, to złamie każde zabezpieczenie, podobnie jest z dealerami czy pedofilami. Nie pamiętam, żeby pan Giertych od czasu objęcia stanowiska ministra edukacji miał jakiś dobry pomysł. Jego rozwiązania nie są lekiem, na

agresję, ateizm, czy cokolwiek innego w szkołach, ale są unikaniem problemów. Przytoczę teraz przykład zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach. Uczniowie nagrywali na nich swoje wybryki. Teraz, kiedy jest zakaz, przestaliśmy widywać w telewizji nagrania, na

których uczniowie znęcają się nad nauczycielami, ale to nie oznacza, że problem zniknął. Wręcz przeciwnie! To samo z zakazem okazywania sobie uczuć w szkołach. Nie pamiętam już, czy ten zakaz wszedł w życie, czy nie, w każdym razie LPR jest partią chrześcijańską, a okazywanie sobie uczuć, nawet w szkole, jest przecież czymś, czego naucza Pismo Święte! Kiedy chłopak i dziewczyna się kochają (mimo że w gimnazjum jest wątpliwe, żeby była to prawdziwa miłość), wówczas nie widzę nic złego w tym, że całują się np. na korytarzu, na

przerwie. Następnym pomysłem, który należy zanegować, jest ten w którym ocena

z religii miałaby się wliczać do średniej, a ocena z etyki nie. Jest to niezgodne z konstytucją. Już w preambule jest napisane, że każdy ma prawo do własnych poglądów czy wyznania. Jeśli np. mały muzułmanin z 10 przedmiotów uzyskałby średnią 3,9, nie licząc etyki, z której miał np. 5, to mały katolik, który miał dokładnie takie same oceny, uzyskałby średnią 4,0, ponieważ ocenę podniosłaby mu ocena z religii. Jest to dyskryminacja mniejszości wyznaniowych, w żadnym wypadku niezgodna z konstytucją. Jeśli pan Giertych nadal będzie usiłował wprowadzać w życie takie pomysły, a co gorsza, jeśli będzie mu się to udawać, to Polska stanie się państwem wyznaniowym, a tego (przynajmniej ja) bym nie chciał.

Reasumując, owszem, każdemu należy wybaczać błędy, i każdemu należy się druga szansa, ale moim zdaniem, pan Giertych popełnił już zbyt wiele błędów, i dostał za dużo drugich – ostatnich szans.

 

Jakub Lewandowski

Comments

comments

Dodaj komentarz