Giertycha indeks – Aleksandra Lasota lat 17

Ostatnimi czasy głośno było o projekcie zmiany lektur obowiązkowych.Na wiadomość o wyrzuceniu z tej listy utworów Grudzińskiego, Goethe, Gombrowicza, Dostojewskiego(!!) i innych nikt nie potrafi zachować spokoju. Od dziś mam czytać dzieła JPII i niejakiego Dobraczyńskiego, o którym nigdy nie słyszałam. Nakazano mi propagować idee chrześcijaństwa, idee szczytne i wzniosłe, ale tylko wtedy, gdy się  wyznaje z własnej woli. Co do tego jeszcze? Może, żeby zdać maturę, poleci mi się modlić i pościć cały tydzień? Czy już dziś mam kupić włosiennicę, bicz i cilice? Wtedy łaska boża na pewno spłynie na moje serce i umysł. Obecny rząd pragnie znaleźć quinta essentia na skażone i zdegenerowane społeczeństwo polskie. Zapomnieli chyba, bądź nie doczytali, zajęci zapisywaniem swoich tytułów naukowych, jak powstawały wszystkie utopie tego świata. Bardzo chciałabym powiedzieć dzisiaj: "Bawcie się sami, ja odpadam", jednak dopóki mieszkam w granicach tego kraju, jest to niemożliwe. Niedorzeczne pomysły oddziałują bezpośrednio na moją osobę. Literatura z najwyższej półki, będąca częścią dziedzictwa kulturowego Europy, została w Polsce zlekceważona. W imię czego? Czy ktoś jest mi dzisiaj w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Nasze państwo zaczyna przypominać groteskę, jest odbiciem w krzywym Zwierciadle. Absurd staje się codziennością i przestaje budzić zażenowania. Czuję się jakbym wciąż przerzucała kartki jednego z dzieł Borisa Viana. Wyczekuję chwili, gdy oficjalnie pojawi się indeks ksiąg zakazanych, a ja wraz z przyjaciółmi będę odgrywać sceny przeniesione wprost z kart „Syzyfowych prac” Żeromskiego. Rząd jest jak kotwica przywiązana do dmuchanego pontonu – społeczeństwa. Sami spuściliśmy ją na wodę, zapominamy jednak, że nigdy nie jest za późno, by przeciąć łańcuch… 
Pozdrawiam, pogrążona w lekturze „Innego świata"

 

 

Aleksandra Lasota lat 17

Comments

comments

Dodaj komentarz