Grzesiek na prezydenta! – Patryk Drygała, XIII LO, Wrocław




 

Nudno się już robi, gdy w kontekście kampanii prezydenckiej padają tylko dwa nazwiska: Komorowski i Kaczyński. Czy my mamy w ogóle innych kandydatów? Takie rozpaczliwe pytanie w myślach najpewniej zadaje sobie Grzegorz Napieralski, nie mogąc ścierpieć

PO – PiS-owskiej opinii publicznej. Dwoi się i troi więc Grzesiek, jakby tu ściągnąć na siebie uwagę. Nie czekając na debaty, ostatnio coraz częściej występując przed kamerami, postanowił przejść do ofensywy. Jak mógł zapewniał, że jeżeli zostanie prezydentem, to będzie zmieniał Polskę na lepsze i że w ogóle będzie lepiej. Szkoda tylko, że w jego wypowiedziach było jedno niedociągnięcie – prezydent to osoba, która przede wszystkim godnie reprezentuje nasz kraj za granicą. Owszem, jest najważniejszą osobą w państwie, ale ma ,,symboliczną” władzę. Od zmieniania Polski na lepsze w większości odpowiedzialny jest rząd. Pan Grzegorz Napieralski najwyraźniej pomylił wybory prezydenckie z parlamentarnymi. Ciekawe też, jak chciałby zlikwidować IPN, będąc prezydentem? Przecież to jawny zamach na samego siebie. Pustym słowom i obietnicom naszego Grześka nie ma więc końca. Rozpaczliwie woła o głosy wyborców, lecz bezskutecznie. A jak nie woła, to wchodzi. Prosto do domów zwykłych obywateli. To taki nowy pomysł, rodem przejęty z Wielkiej Brytanii. Ale czy przyniesie mu to zwycięstwo – tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że przegrał już pierwszą walkę – na podpisy.  Wydaje się więc, że wszystkie metody sztabu wyborczego Grzegorza Napieralskiego zostały już wykorzystane. O przepraszam! Nie było jeszcze transparentów (billboardów nie można) z napisem: Grzesiek na prezydenta!

 

Patryk Drygała, XIII LO, Wrocław

Comments

comments

Dodaj komentarz