Kibice, nie „kibole”. – Przemek Pijaj

 

Pan Zdzisław Kręcina po meczu finałowym PP zapowiedział, że prawdopodobne jest to, iż 11 tys. kibiców, którzy byli obecni na tym spotkaniu zostanie ukaranych zakazem stadionowym. Ja się pytam co takiego zrobili Ci ludzi? Może niektórzy z nich rzeczywiście robili coś czego robić nie powinni, ale czy to powód by zakazać oglądania meczów 11 tys. osobą? A może komuś nie podoba się to, że kibice na stadionach krytykują rząd i premiera? Donald Tusk po tym meczu zapowiedział wojnę przeciwko kibicom (która to już z kolei?) lub jak to teraz modnie przeciwko „kibolom”. Widać premier poczuł się urażony oprawami oraz transparentami, które dotyczyły jego osoby. Ludzie, którzy rządzą naszym krajem jako przykład jak walczyć z kibicami postawili sobie Anglię. Po ostatnich tygodniach śmiało możemy powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza (co nie jest komplementem). Całkiem niedawno jeden z kibiców dostał zakaz stadionowy za…przeklinanie, czy ktoś inny zostałby za to ukarany chociaż mandatem? Nie sądzę. No ale to kibic, więc kara musi być. Premier często powtarza, że ktoś kto ma szalik nie może być z tego powodu traktowany inaczej niż ktoś bez szalika. I ja zgadzam się z tym w 100%. Tylko, że to te osoby w szalikach są gorzej traktowane przez policję, a społeczeństwo uważa ich za bandytów. Co jest powodem tego, że przeciętny Polak gdy widzi kibica automatycznie uważa go za przestępcę? Winne za to są media, w których obraz kibica jest bardzo negatywny. Temat fanów piłki nożnej pojawia się w telewizji jedynie jeśli miały miejsce jakieś zamieszki. Nigdy nikt nie zwraca uwagi na oprawy tworzone przez kibiców, ponieważ to oznaczałoby, że kibice przedstawiani przez media jako ludzie, którzy nie myślą są jednak normalnymi ludźmi, którzy potrafią stworzyć coś pięknego. No ale kogo interesuje piękno? Przecież lepiej sprzeda się przemoc. Ale kto i za co chce zniszczyć ruch kibicowski ? Z pewnością za to, że nie boją się pokazać prawdy na trybunach, a na pytanie kto to chce zrobić każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Przemek Pijaj

Comments

comments

Dodaj komentarz