Komentatorska liga miszczów – Jan Both, XIII LO Wrocław




 

 — Dostałem sygnał z Warszawy, że mają państwo już obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz.

— Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry.

— Emocje zawodniczki, która pozwala dojść, są mniejsze niż zawodniczki, która dochodzi.

Są momenty, kiedy kibic przeżywający w skupieniu ważne wydarzenie sportowe nie wytrzymuje i płacze ze śmiechu słuchając wypowiedzi komentatorów. Przejęzyczenia, wieloznaczności, skojarzenia. Nic zatem dziwnego, że gdy dojdzie do tego stres podczas transmisji na żywo przytrafiają się gafy. Są one wszelkiego rodzaju. Od błędów gramatycznych:

— na boisko weszli Węgrowie i Beldzy.

logicznych:

— Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu

albo:

— popatrzcie na jego przytomność umysłu

kończąc na wpadkach typu:

— Jeszcze trzy ruchy i Włoszka będzie szczęśliwa

czy:

— Roger szuka Jelenia.

Kibice jednak nie skarżą się na tego typu wypowiedzi

— Wpadki komentatorów są zabawniejsze od najlepszych żartów. Wychodzą przypadkiem i od razu poprawiają humor — mówi Wojtek, uczeń drugiej klasy LO nr 2 we Wrocławiu.

Nie ma w tym nic dziwnego. Z przypadkowych gaf sprawozdawców sportowych śmieją się wszyscy. Niezależnie od znajomości sportowego żargonu. Dla piłkarza jest wprawdzie zupełnie normalne, że może puścić kolegę prawym skrzydłem, ale jak obrońca puszcza Bąka lewą stroną, trudno to wytłumaczyć sloganem. Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Tak mawiał trener Kazimierz Górski. Czasem jednak komentatorzy próbują dokładniej wytłumaczyć widzowi, o co chodzi.

— Gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą obwodowi piłki.

A także:

— Berkamp trafił bramką w słupek.

Tak więc wszystko staje się jasne i zasady są dla oglądającego przejrzyste.

Oprócz tak wielu ciekawych wypowiedzi na temat piłki nożnej można usłyszeć, też przejęzyczenia z innych dyscyplin. Nie trzeba długo szukać:

— Kubica ma wielu kubiców

lub:

— Wałujew jest wielki jak drzwi w kościele

Zabawne wpadki towarzyszą komentatorom od zawsze i nic nie jest w stanie tego zmienić. Urozmaicają one piękno sportu dodając do niego komizmu. Niektóre z nich przechodzą do historii, najlepszym dowodem na to, że przytrafiają się nawet najlepszym są wypowiedzi znakomitego polskiego sprawozdawcy sportowego Bohdana Tomaszewskiego,:

 

                                 

Jan Both, XIII LO Wrocław

Comments

comments

Dodaj komentarz