Koniec szkoły- początek problemów! – Natalia Horodeńska, Chełmek




 

ŚWIETNY POMYSŁ

Obecnie kończę III gimnazjum i idę do liceum.. Wyrzucam do kosza, albo… zostawiam na pamiątkę swój zielony, brzydki mundurek, który zawdzięczam Romanowi Giertychowi. "Ubrania robocze", bo tak uczniowie nazwali ten "ciuszek" to zwykła koszula o kolorze zgnitej zieleni z materiału sztywnego i niemal niedającego się wyprasować. Mundurki wprowadzono gdy byłam w II gimnazjum. Rodzice zapłacili za nie 55 zł, co w naszym przypadku mnoży się razy trzy, bo mam jeszcze dwójkę rodzeństwa. Brat, starszy o rok wyrzucił mundurek już w poprzednie wakacje, siostra chodzi w nim do dziś, a mój leży w szafie już około roku. Dyrektor zdecydował, że w naszej placówce zostaje obowiązek ich noszenia, ale uczniowie nie stosują się do tego. Politycy… dla nich ta reforma była ot takim sobie wprowadzeniem zmiany. Pan Minister Edukacji wpadł na pomysł aby umundurować szkoły, bo to nie on za to płacił…

 

KSIĄŻKA SKARBNICĄ WIEDZY

Ile kosztują książki, podręczniki, ćwiczenia? Mnóstwo pieniędzy. Gdy się ma jedno dziecko, to jakoś to jest, ale gdy jest ich trójka lub więcej zaczynają się schody. Jak wiadomo, podręczniki do najtańszych nie należą. W liceum jest około 12/13 przedmiotów. Do każdego trzeba kupić zestaw:

-podręcznik

-ćwiczenia

-zeszyt

Książki ciągle się zmieniają. W mojej poprzedniej szkole pytając nauczyciela od informatyki "Dlaczego podręczniki zmieniają się niemal z roku na rok?" odpowiedział mi: "Wiesz… Postęp techniki idzie do przodu, dlatego też ciągle dokonywane są aktualizacje, więc trzeba kupować nowe książki" . Niezły biznes… Tylko kto za to zapłaci? Jasne, że nie państwo ani wydawnictwa.

W wielu szkołach, tak jak w gimnazjum do którego uczęszczałam jest zwyczaj, że uczniowie odsprzedają sobie książki z ro0ku na rok. Już w tamtym roku miałam z tym problem. Okazało się, że jest nowy podręcznik do historii, języka niemieckiego, języka polskiego i biologii…

Jest kryzys. Ludzie tracą pracę, firmy obcinają zarobki, likwidują wszelkiego rodzaju premie. Do tego dochodzi jeszcze nowy rok szkolny i wydatki. Nie wspominając już o wakacjach i wypoczynku z nimi związanym.

Jak zwykle na kryzysie nie stracą politycy. Nie stracą posłowie, senatorzy, ani żaden z ministrów. Stracimy my- zwykli, szarzy obywatele Polski. Zatem życzę wszystkim wygranej na loterii lub przypływu gotówki.

 

 

Natalia Horodeńska, Chełmek

Comments

comments

Dodaj komentarz