Kontrowersyjna niczym kiecka Piesiewicza – Patrycja Pietruszka, XIII LO we Wrocławiu




 

Na początku Bóg stworzył ziemię, a potem odpoczął. Następnie Bóg stworzył człowieka, a potem odpoczął. Potem Bóg stworzył kobietę.

Od tej pory ani Bóg, ani człowiek nie odpoczywali. 

Szowinistyczny kawał? Aż ciężko przyznać rację facetowi, który go stworzył. W tym wypadku wymiękłam i przybijam autorowi piątkę. Tramwaje też są fajne. Jeden skręcał w lewo, a drugi też miał coca – colę. Śmieszne? Nie. Absurdalne? Jak najbardziej. Podobnie jak szanowna posłanka Beata Kempa, której zdecydowanie można współczuć tego, że nie ma w sobie krzty kobiecości i wzbudza więcej kontrowersji niż sukienka senatora Piesiewicza. Typowy arogancki „bystrzak” wystawiony przed kamery przez PiS, który krzyczy, wszystko wie najlepiej, narzuca swoje racje, a oprócz ładnych łydek niczym się nie wyróżnia. Podobnie jak Lepper, który ma gorzej bowiem łydek pokazać mu nie wypada, a z polityka ma tyle, co Kempa z prawnika. Zawsze można spróbować zabłysnąć poprzez nazwanie głowy państwa chamem, pobawić się publicznie wibratorem, bo Polska to przecież taki wstydliwy kraj albo wciągnąć narkotyki i wmawiać ludziom, że to lekarstwa. Ale po co? Można zrobić furorę bez sztucznego penisa, czy oskarżenia Łyżwińskiego o molestowanie. Opalać się toples też nie trzeba, choć Maksymiuk byłby temu rad. Posłanka Beata przyjęła taktykę: powrzeszczeć, pogdakać, pouczać wszystkich wokół i nadal rzucać społeczeństwu w oczy, że jest się prawnikiem. Tylko, co zrobić, gdy okaże się, że jedyne alibi potwierdzające w pewnym stopniu inteligencję, zostanie skreślone i ludzie zechcą po swojemu kłamcę udupić? Zwolennicy PiS  dociekają jakież to wykształcenie rzeczywiście widnieje na dyplomie ukończeniu studiów Beaty Kempy. I jak zawsze można byłoby skomentować całą sytuację, jakoby media nagłośniły sprawę i rozejdzie się po kościach. Nie w tym przypadku. Mirosław Sekuła wyjaśnił, nam Polakom, jak zwykle sprzecznie – niewiedzącym, rządnym wiedzy, że posłanka ukończyła administrację na Wydziale Prawa i  Administracji, czyli prawnikiem nie jest. I nie chodzi wcale o kwalifikacje. Jeśli polityk jest inteligentny może być nawet elektrykiem, byleby nie udawał kogoś, kim nie jest i pozostał wiarygodny, szczególnie jeśli chce się rozstrzygać afery. W bezbłędny sposób Kempa  wykorzystuje niewiedzę naiwnych rodaków.

I gdzie tym razem pani riposta, groźba spotkania się w sądzie, posłanko Beato? Nikt by zapewne nie miał nic do powiedzenia gdyby nie ona sama, która notabene zażądała uchylenia pytania, czy rzeczywiście jest prawnikiem. I (o zgrozo!) dodała, że uwłaczałoby to jej osobie i wykształceniu. Prawda, że absurdalne? Podobnie, jak bzdurne są deklaracje PiS, że w Polsce będzie już tylko lepiej albo majonez skonsumowany bez jaj.   

 

PS Jaja w Sejmie? Jak najbardziej. Tylko, co do majonezu ma polityka prowadzona przez posłankę? Nic, ale do chrzanu owszem!  

 

 

 

Patrycja Pietruszka, XIII LO we Wrocławiu

Comments

comments

Dodaj komentarz