Lustracja prawie jak frustracja – Krzysztof Pyzia

Jest środa, 17 stycznia 2007 roku. Światło dzienne ujrzały dokumenty agenta wywiadu SB o pseudonimie Rewo. Jest nim polski dziennikarz Bogusław Wołoszański…

Z pewnością właśnie tak zaczynałby się kolejny odcinek Sensacji XXI wieku. Już dziś wiemy, że na pewno go nie będzie, ponieważ Bogusław Wołoszański został automatycznie zesłany w cień w telewizji publicznej. Jego internetowy blog został usunięty ze stron TVP, zaś obecnie ważą się losy "Twierdzy szyfrów", do której zdjęcia zostały niedawno zakończone. Również Marek Borowski w ciągu ostatnich dni musiał tłumaczyć się z oskarżeń zadanych przez Tygodnik "Wprost", która poinformowała, iż był w kontakcie z SB.

Wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, jak bardzo potrzebna jest nowelizacja ustawy lustracyjnej, która "parzy" coraz mocniej. Z zadowoleniem mogę ogłosić, iż Prawo i Sprawiedliwość poczyniło kroki mające na celu oczyszczenie państwa z tej PRL-owskiej bolączki. Także Platforma Obywatelska chce jak najszybszego zażegnania problemu lustracyjnego. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak trudny jest to orzech do zgryzienia. Posłowie muszą także pamiętać o działalności zgodnej z konstytucją. W szczególności w kwestii odebrania funkcjonariuszom SB przywilejów emerytalnych, ponieważ nadal funkcjonuje w istocie prawa przepis mówiący o tym, iż prawo nie działa wstecz. A kolejne działania zmierzające w stronę złamania tego przepisu są jak igranie z ogniem, o czym osobiście przekonał się Roman Giertych, kreując amnestię maturalną. Miejmy nadzieję, iż dwa największe ugrupowania w parlamencie dojdą do kompromisu, dzięki czemu już wkrótce zniknie dzika lustracja na rzecz cywilizowanego rozliczenia z przeszłością.

Powracając do spraw edukacyjnych. Trybunałowi Konstytucyjnemu należą się słowa uznania za orzeczenie w sprawie amnestii maturalnej. Trybunał pokazał swoje "guru" nad ministrem edukacji, dając tym samym ostrzeżenie, iż kolejne pomysły niezgodne z najważniejszą ustawą w Polsce będą eliminowane z polskiej oświaty. Mocno podirytował mnie komentarz premiera Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie. Wziął on w obronę ministra Giertycha, potępiając decyzję Trybunału. Czyż nie lepiej byłoby milczeć premierowi w tej sprawie? W ten sposób nie naraziłby się ani opinii publicznej, ani rektorom wyższych uczelni, którzy również byli przeciwni amnestii maturalnej.

Po ostatnich sondażach przeprowadzonych przez Gfk Polonia (30% – PO, 27% – PiS) możemy być pewni, że bracia Kaczyńscy już na stałe przebili swoją popularnością braci Golec z Milówki. Także bracia Mroczkowie nie są zadowoleni z tego faktu, bo przez ich spadek popularności "M jak miłość" traci widzów, a ich zarobki idą w dół. W tej sytuacji jedynym kołem ratunkowym dla nich pozostaje zmiana branży z filmowej na polityczną. Myślę, iż owo przeobrażenie mogłoby wyjść na dobre, bo w polityce też trzeba odgrywać swoją rolę, a zarobki wcale mniejsze nie są. I jak tu narzekać na brak pracy? Jednym słowem – do pracy, rodacy!

Krzysztof Pyzia

Comments

comments

Dodaj komentarz