Media wg IV RP – Magdalena Madeja

Rządowa koalicja zatroszczyła się nareszcie o swój wizerunek w mediach i zastąpiła dotychczasowego, nie dającego się podporządkować politykom, szefa TVP B. Wildsteina – Urbańskim. Bliski współpracownik braci Kaczyńskich będzie wiedział, jakie sprawy powinny ujrzeć światło dzienne, kiedy "odtrąbić zwycięstwo", co wyciąć, co wkleić, no a przede wszystkim, jakim aferom "ukręcić łeb". Korzyści z tego tytułu będą zapewne ogromne. Bo i sam rząd będzie pławił się w sukcesach, i społeczeństwo będzie zadowolone. Rządząca ekipa miała już dość tego ciągłego patrzenia na ręce, wyciągania brudów, wytykania błędów i oddelegowała do szklanego ekranu swojego człowieka. Ostatnie wydarzenia, nagonka na raport o WSI i przecieki o I aferze w IV RP, przelały kielich goryczy i zapoczątkowały "pod osłoną nocy" roszady w TVP. Nie będziemy już słuchać o protestach pracowników kolei, niespełnionych obietnicach wobec środowiska nauczycielskiego, porażkach w polityce zagranicznej, dramacie służby zdrowia, oszukanych emerytach itd. Będziemy żyć w krainie szczęśliwości, no, chyba że ktoś, bawiąc się pilotem, przełączy kanał. A wtedy czar pryśnie jak bańka mydlana.

Zastanawiam się tylko, czemu, na miłość boską, czynić aż tak ewidentne kroki całkowitego upolitycznienia życia! Czy to rzeczywiście człowiek PiS-u musi szefować ramówce TVP, tym wszystkim telenowelom, wieczorynkom, serialom i wyciskaczom łez na dobranoc? Przecież te całe "Wiadomości" i "Panorama" to tylko kropla w morzu dzienników telewizyjnych. To, że w TVP będzie wszystko na cacy, a prezydenta z profilu kamera nie uchwyci, nie znaczy wcale, że różowa wizja rzeczywistości będzie i na innych programach.

Tyranizująca władza IV RP przewierciła się już, jak sądzę, przez niemal wszystkie warstwy życia społecznego. Wiadome było, że prędzej czy później dostanie się i tej medialnej opozycji, która potrafi dostrzec nieudolność rządu. Czekamy jeszcze tylko na rewolucję w Konstytucji. Wszak najwyższy czas skodyfikować własne prawo braci Kaczyńskich.

Magdalena Madeja

Comments

comments

Dodaj komentarz