’ Mosty na emeryturze ‘’ – Natalia Brzezińska

W ogólnym ferworze, jaki narastał rok w rok w naszej Rzeczpospolitej, władze zaniedbały, bo to nie pierwszy raz, infrastrukturę. Mosty, wiadukty są w stanie opłakanym. Kierowcy boją się przejeżdżać przez most i jadąc pod wiaduktem, że podpory podpór nie wytrzymają i nieszczęście gotowe. Niby niespodziewane. Naród polski jak wiadomo buńczuczny jest, buntowny jest i stawia opór, kiedy trzeba i kiedy najwyższy czas, żeby odpowiedni ludzie usłyszeli to, czego nie słyszą, a powinni zobaczyć to, czego nie widzą. Dla tegoż to mnoży się od pejoratywnych komentarzy na temat władz poszczególnych miast, w których to takie ekscesy mają miejsce. Czy trzeba komplikować najprostsze sprawy? Remont takich konstrukcji jak mosty czy wiadukty to nie tylko obowiązek, ale i dbałość o mieszkańców. Zawód zobowiązuję. Podejmowanie się pewnych zachowań na rzecz społeczeństwa to nie pozbawienie siebie poglądów czy idei, ale klarowne przedstawienie ich w celu przekonania większości do swoich racji. Władze uspakajają, że sprawa nie jest taka poważna, a stan konstrukcji nie jest taki zły jakby się mogło zdawać. Może i tak, a może tak się tylko zdaję i racja leży po stronie niezadowolonych ludzi. Jedno, co powinno być pozostawione bez zmian to to, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Nie zaszkodzi poprawić, ulepszyć, przerobić. Najważniejsze żeby wilk był syty i owca cała.

 

 

 

Natalia Brzezińska

Comments

comments

Dodaj komentarz