Nie ma tygodnia – Krzysztof

Nie ma tygodnia, żeby w polskiej polityce coś nie zawrzało. No i bardzo dobrze! Są afery, wpadki, a nawet śmieszne gafy, jak ostatnia premiera Kaczyńskiego, który przez pomyłkę chciał pocałować w rękę Radka Sikorskiego, obecnego ministra MON?. u. Tylko w Sejmie coś ostatnio nudno. Jak kilka dni temu oglądałem w telewizji relację z obrad sejmowych w innych krajach, to aż mi się podniosło ciśnienie! W obradach tych nie zabrakło bójek, ba, było nawet rzucanie krzesłami! To są dopiero ciekawe obrady! Lepsze niż niejeden kryminał. Można powiedzieć, iż jest to taki mix, bo jest tu wszystko! Czemu w Polsce tak nie jest ? W jednej z piosenek można usłyszeć tekst "wybraliście mistrzów polityki, Kaczora Donalda i Myszkę Miki". W związku z tym, mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni za sprawą naszych wspaniałych przywódców politycznych. Dzięki temu zamiast chodzić na premiery najnowszych produkcji filmowych, będę wspierał polską twórczość tworzoną przez 460 wybrańców narodu, oglądając relacje z Wiejskiej. I na dodatek będę mógł z dumą powiedzieć "dobre, bo polskie"! To jest dopiero przyjemne z pożytecznym! Ale byłaby heca następnego dnia w szkole na lekcji WOS! Mógłbym dyskutować z kolegami o tym, który z posłów się lepiej bije, albo kto ma mocniejszy ?prawy sierpowy?. Natomiast dziewczyny rozmawiałyby o tym, która z posłanek głośniej piszczy, albo bardziej lubi owies! Aby uatrakcyjnić obrady, proponuję również walkę na pomidory oraz korridę, czyli ucieczkę przed bykiem. Najlepiej wypuście z pięć sztuk, żeby wszyscy posłowie mieli przed czym uciekać, a nie jak ma się to dzisiaj. Jeden czyta gazetę, kolejny rozmawia przez komórkę, a najlepszy to jest ten, który bez żadnego wstydu ogląda gołe panie, dłubiąc przy tym w nosie. Po obejrzeniu takiej relacji od razu widać, że w Sejmie mamy "górników"! Przypuszczam nawet, że jeśli ludzie z ław sejmowych postaraliby się, to nie tylko przebiliby oglądalność "M jak miłość", ale również wzbudziliby ciekawość, a obywatele tego kraju z utęsknieniem czekaliby na kolejne odcinki obrad z ulicy Wiejskiej. Drodzy posłowie, pokażcie, że potraficie. Cały naród w Was wierzy, z utęsknieniem czekając na jakiś ?odjazd? w Sejmie. Również jest to darmowa kampania wyborcza, bo nie dość, że jak się dobrze bijesz, to pokażą cię w TV, to jeszcze na dodatek możesz walczyć na ringu. W końcu nadal poszukiwany jest następca Andrzeja Gołoty. Czyżby miałby nim być ktoś z szeregów Samoobrony ? Może pan przewodniczący Andrzej?

Ostatnio również głośno o powrocie Zyty Gilowskiej do rządu . Premier Kaczyński oświadczył we wtorek, iż w tej kwestii jest pełen optymizmu. Co by to miało znaczyć, to nie wiem. Ja też jestem pełen optymizmu, jednak kiedy pomyślę sobie o planach na przyszłość moich rówieśników, to już mnie przygniata pesymizm. Słyszę tylko w kręgach młodzieży, że jak skończą studia, to wyjadą za granicę. Jeśli tak będzie, to powstanie "europejski kogel – mogel. Polacy wyjadą do Anglii, gdzie będą stanowić większość obywateli, przy czym krajem zarządzać będą Anglicy. Natomiast do Polski przyjadą "spece" z ubogich państw, jak np. Kambodża, dla których realia polskie są realiami wyjątkowo kuszącymi. Dla młodych Polaków perspektywa na przyszłość jest zatrważająco niekorzystna. Jednak co na to może poradzić taki szary obywatel jak ja? Jakbym zorganizował strajk, to najwyżej pokazaliby go w TV, a politycy zaczęliby znowu swoje obiecanki cacanki. Niestety, naszym polskim przywódcom najlepiej wychodzi obiecywanie i snucie takich marzeń, że aż przychodzą do głowy skojarzenia związane z rajem. Jedno muszę im przyznać, na opowiadaniu bajek to się panie Posłanki i panowie Posłowie znacie, i to bardzo dobrze! Gdybyście połączyli swoje siły, to moglibyście napisać dzieło na miarę Harry Pottera, a może nawet i trylogii Tolkiena. Oczywiście byłaby to powieść fantasty, bo realistami to wy na pewno nie jesteście!

Krzysztof Pyzia k.pyzia@interia.pl

Krzysztof

Comments

comments

Dodaj komentarz