Nieudany rozwód – Agnieszka Małkiewicsz, 16 lat

Zupełnie jak stare małżeństwo? kłótnie, przepychanki i wyzwiska. Nawet złożyli pozew o rozwód. Skończyło się jednak na rozprawach pojednawczych. Chwila szczerości, ponowne wyznanie miłości i wierności. Może nawet odnowią przysięgę małżeńską?W zapomnienie odszedł cham i warchoł, przecież miłość nie zna granic. Tylko czemu jeden ze współmałżonków chowa głowę w piasek? Dziwne? Czyżby wstydził się wyrodnego partnera? A może jednak nie do końca mu przebaczył? Bo niby czemu nie pozwala nawet mediom nacieszyć się widokiem szczęśliwego małżeństwa? W końcu to przecież wesoła nowina, znowu może być ciekawie. Nikt nie wie, co nowego wykręci zakochana para. A w ich głowach zapewne jest już wiele igraszek i to nie tylko tych miłosnych. Jaruś pewnie będzie chciał ostudzić zapał porywczego Andrzeja, a i on sam chyba nie będzie miał teraz na tyle odwagi, aby się często przeciwstawiać ukochanemu. Ich związek zmienia się, chyba stają się bardziej dojrzali w swoich decyzjach. Mają tyle miłości, że mogą się nią dzielić, dlatego stworzyli trójkącik. Wystarczy dla każdego. Nie mogą zostawić samego Romusia, dał im przecież różyczkę. Biedak sam by się zapłakał. A i znaleźli nawet miejsce dla kilku zdrajców Andrzeja, który chyba nie jest zbyt zadowolony z tego powodu, ale trudno, czego się nie robi w imię miłości. Istnie filmowe zakończenie, wszyscy się kochają, a zło jak zwykle przegrywa. W tym przypadku jest nim oczywiście Platforma, jakże znienawidzona przez moherowe bereciki starszych pań?

Agnieszka Małkiewicsz, 16 lat

Comments

comments

Dodaj komentarz