„Nowe dziecko Palikota” – Michał Hebda




 

         Partia Janusza Palikota o nazwie Ruch Poparcia już zarejestrowana. Poseł z Lublina zrezygnował z pełnej, dotychczasowej nazwy „Ruch Poparcia Janusza Palikota” na rzecz krótszej, i posiadającej ładny skrót „RP”. Być może jest to także wynik wielkiej skromności, jakiej zdążył nas już chyba nauczyć sam Palikot. Wcale nie dziwnym byłoby, gdyby nowa partia nazywała się, na część swojego założyciela,  po prostu „Janusz Palikot” . Jednak sama nazwa nie jest znacząca,  ważne są tak rzadko dziś występujące w debacie publicznej polityczne postulaty. Do czego wzywa więc Palikot? Chce zmniejszyć finansowanie armii na poczet postulowanego 1% corocznego budżetu naszego kraju na kulturę. Do tego dorzuca bardzo nachalny antyklerykalizm, legalizację przepisów związanych z aborcją a także postuluje ograniczenia w przywilejach klasy politycznej. Program, choć trąci z jednej strony anarchizmem, z drugiej zaś słodką utopią, miałby szanse powodzenia gdyby…nie osoba samego Palikota, który zniechęcił do polityki już zbyt wielu Polaków. Inną sprawą jest fakt, że wszystkim, czym zajmował się w swoim życiu Palikot – filozofia, biznes, mecenat kultury, wreszcie polityka – po kolei stawały się  dlań tylko nudnymi dodatkami i traciły jego zainteresowanie. Dlatego dzisiaj, na rok przed wyborami parlamentarnymi ciężko powiedzieć, czy do tego czasu partia „Ruch Poparcia” nie znudzi się samemu twórcy i nie zakończy działalności. Widać, że podobny brak zaufania do Palikota podziela wielu Polaków – w ostatnim sondażu partia Palikota zyskuje tylko ok. 2% elektoratu.

Dzisiaj nawet najlepszy jasnowidz nie jest w stanie powiedzieć, co będzie się działo w partii Palikota przez najbliższy przedwyborczy rok. Być może sam Poseł z Lublina już wkrótce znajdzie dla siebie coś nowego, co zaabsorbuje go do reszty, i definitywnie zniechęci do polityki.

 

Michał Hebda

Comments

comments

Dodaj komentarz