Pląsy władzy – Magdalena Madeja

Zamiast ław sejmowych wybierają parkiet, a klasyczne kostiumy i garnitury wymieniają na seksowne zwiewne ciuszki. Czas, który w zaufaniu przeznaczyli im wyborcy, wolą spędzać w ramionach trenerów, robiąc karierę w show biznesie.

Sandra Lewandowska i Krzysztof Bosak, najpewniej już zostali śmietanką szóstej edycji „Tańca z gwiazdami”. Bo, ktokolwiek był w tym programie, politycy i tak będą cieszyć się największym zainteresowaniem. Można przecież nie widzieć, jak tańczy znany aktor czy piosenkarka, ale przegapić pląsy władzy, to nie po obywatelsku. TVN dobrze o tym wie, dlatego robi wszystko, byle tylko ściągnąć w niedzielny wieczór przed telewizory jak najwięcej widzów. I chociaż zachowanie posłów wielu kolegów po fachu określa jako karykaturalne, kabaretowe i nie na miejscu, to znajdują się i entuzjaści takiego przedsięwzięcia. I, o dziwo, temu wszystkiemu przytakuje Janusz Maksymiuk, a przecież to nie z nim, ale z Michałem Skawińskim będzie tańczyła pani Sandra! A pan minister Roman Giertych chyba nie zdaje sobie do końca sprawy z tego, że oprócz dostojnego walca pan Krzysztof będzie musiał jeszcze zatańczyć zmysłową rumbę, i to może nawet bez mundurka! Tak czy owak, dzięki naszym supernowym będziemy mieć przedsmak wyborów. Przedstawiciele niestabilnych filarów koalicji oprócz Kryształowej Kuli będą poniekąd walczyć o elektorat i zaskarbiać sobie serca widzów i wyborców w jednej osobie, a nade wszystko ratować wizerunek swoich ugrupowań. Głos do urny można wrzucić tylko jeden, a SMS-ów można wysłać tysiące i jeszcze coś wygrać. Biorąc pod uwagę liczebność partii i ilość posiadanych telefonów komórkowych może z tego wyjść niezły wynik, nawet po zatańczeniu tanga w rytmie samby. A tak już między nami, przecież to nawet lepiej oglądać chocholi taniec w blasku jupiterów, a nie non stop na mównicy, czy w sejmowych kuluarach. I tak w ostatnim czasie cały rząd bezsensownie kręci się w kółko, nastąpił ogólny marazm, nie wiadomo, kto z kim poszedł albo pójdzie w tango, a wszyscy tańczą tylko tak, jak im bracia zagrają. Pozostaje więc tylko zapomnieć o polskiej rzeczywistości i przenieść się w krainę iluzji.

I oczywiście czekać na kolejne edycje, bo, jak widać, robi się coraz goręcej. Może już wkrótce zaproszenie z TVN-u dotrze do Pałacu Namiestnikowskiego. Ciekawe też, jak nasza ulubiona „Pani minister tańczy”?… Ale wtedy to chyba możemy się pożegnać z prądem, bo nie sądzę, żeby elektrownie wytrzymały taki nagły pobór energii. 

 

Magdalena Madeja

Comments

comments

Dodaj komentarz