Po rozpadzie koalicji – Krzysztof Pyzia

Po rozpadzie koalicji PiS-u z Samoobroną partia braci Kaczyńskich nadal szuka większości w Sejmie. Jednak ludzie z PSL-u wcale się nie spieszą, ponieważ wiedzą, że jest to gra na czas, a na dodatek na ich korzyść. Tym bardziej nie ciągnie ich do koalicji, gdy nie mają pewności, że będą mieli większość w Sejmie. W związku z tym ugrupowanie Waldemara Pawlaka zaproponowało pakt pokojowy, czyli .wywieszenie białej flagi. na 90 dni, aby móc w spokoju przeprowadzić wybory samorządowe. Czy to dobry pomysł? Według mnie byłoby to jedynie stracone 1,5 miesiąca, a po nich kolejne kłótnie i szamotaniny. Chociaż z drugiej strony – po nowych wyborach liderzy partii będą ci sami, przy czym jest nadzieja, iż do władzy dojdzie inne ugrupowanie.

Tak naprawdę PSL chodzi o to, ażeby społeczeństwo zdążyło zapomnieć o aferze taśmowej, a w partii PiS, udało się znaleźć bodajże 6 posłów, których brakowałoby do większości w koalicji PiS-LPR-PSL. Po tym czasie Polskie Stronnictwo Ludowe mogłoby z radością przystąpić do zawarcia sojuszu. Prawo i Sprawiedliwość wypowiada się pozytywnie o pomyśle, ponieważ wie, iż w ciągu 90 dni może podołać zadaniu odbudowania poparcia społecznego, a wtedy nie będzie musiało nikogo namawiać do kolejnego sojuszu, tylko rozpisze przyspieszone wybory. Mam nadzieję, iż ta kadencja Sejmu nie przetrwa do końca, bo patrząc na to, co wyrabiają ci ludzie, denerwuję się. Ziółek uspokajających pić nie lubię, a na nerwicę też nie chciałbym zachorować. W związku z tym mam taką osobistą prośbę do 460 wybrańców narodu, aby skończyli już kreować horror w niższej izbie parlamentu i w końcu zmienili gatunek na jakiś baśniowy.

Także zastanawia mnie zachowanie Andrzeja Leppera, który po aferze taśmowej siedzi cicho, mówiąc jedynie o wekslach, głównym straszaku Samoobrony przeciwko posłom, którzy, chcą z niej wystąpić. W ostatnich dniach przewodniczący Samoobrony przyznał, iż każdy kto będzie chciał, otrzyma swój weksel bez żadnych konsekwencji finansowych. Również dziwi mnie fakt, czemu z ust Leppera nie padły jeszcze słowa : "Kaczyński musi odejść". Czyżby miał on nadzieję na ponowną koalicję? Coś w tym musi być, skoro Lepper siedzi cicho.

Tak naprawdę polityka jest jedną wielką brutalną grą. Przykładem może być miniona koalicja Samo-PiS. Najpierw Jarosław Kaczyński wieszał na Lepperze psy, wyzywając go od zbrodniarzy. Następnie, gdy zabrakło mu większości w Sejmie, dogadał się i- ładnie przy tym się uśmiechając- razem z Romanem Giertychem podpisali z nim umowę koalicyjną w TV Trwam. Krótko mówiąc – jeden wielki wyścig szczurów. Szkoda tylko, że nikt nie ma pewności, czy na tych kłótniach zyskają obywatele. Czas ucieka, a politycy kłócą się nadal.

Warto by było zastanowić się nad zmianą ordynacji wyborczej. Zresztą o tym pomyśle było już kilka razy głośno. Jednak nie doszedł on do skutku. Dzięki zmianie ordynacji po nowych wyborach w Sejmie nie byłoby problemu z większością, ponieważ otrzymywałaby ją zwycięska partia. Na dodatek zniknęłyby mniejsze partie, takie jak np. LPR. Nie sądzę, żeby Giertych palił się do poparcia tej idei. W Sejmie mu się podoba, więc ma zamiar tam wrócić po kolejnych wyborach. Przypuszczam, że jeśli zostałaby wprowadzona nowa ordynacja, to w Sejmie za kilka lat lub miesięcy nie zobaczylibyśmy obecnego ministra edukacji narodowej. Chyba, że na zdjęciach w ubiegłej kadencji. Chociaż ma pan, panie Romanie, jeszcze jedno wyjście. Jak będą nowe wybory, to zmieni pan wtedy partię, czyli- krótko mówiąc wstąpi pan do ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Obecny premier z miłą chęcią pana przyjmie w swoje szeregi, bo przecież znacie się już od lutego, więc prawie jesteście jak starzy znajomi, którzy na spotkaniu mówią :kopę lat.

Kończąc chciałem, życzyć wszystkim Polakom, aby już wkrótce mogli z dumą powiedzieć słowa: "to mój Sejm i moi posłowie. Nikt się w nim nie kłócić, a wszyscy posłowie dążą do kompromisu, kompletnie poświęcając się przy tym dla dobra kraju i narodu polskiego". Czyżby to był tylko mój "amerykański sen"? Trzeba mieć nadzieję, chociaż mówią, że jest ona matką głupich. Gdybym jej nie miał, już dawno wyjechałbym z tego kraju w poszukiwaniu nowego życia, współczując przy tym wszystkim Polakom.

Krzysztof Pyzia

Comments

comments

Dodaj komentarz