Polaka mentalność – Konrad Furmanek

 Baczny obserwator życia politycznego w Polsce, w tym nawet obcokrajowiec, z
pewnością wie, gdzie na pewno nie pójdzie z Polakiem, mianowicie z Polakiem na pewno nie pójdzie na kompromis. Już taka jest Polaka mentalność, że nie
umie negocjować i tak naprawdę nie wie, czym jest kompromis. Warto w tym miejscu podać dosłowną wypowiedź jednej ze strajkujących pielęgniarek z 20
czerwca br. "Nie wyjdą dopóki nie osiągną kompromisu, a przynajmniej tego, czego chcemy" i gdyby przyjrzeć się dogłębniej tej wypowiedzi to
jednoznacznie można stwierdzić, iż osoba, która jest jej autorką słów, nie zna teorii kompromisu, lecz jak powszechnie wiadomo, nie jest to nowa
wypowiedź tego typu w polskich mediach, podobne padają wśród polityków, którzy także nie potrafią w imię dobra państwa pójść na kompromis. Zbliżonym znaczeniowo do słowa kompromis jest słowo "consensus", któro także oznacza ugodę, porozumienie. W 1996 roku szef „Solidarności”- Marian Krzaklewski stwierdził w sprawie konstytucji, że jest gotowy na consensus, wystarczy, że druga strona przyjmie wszystkie jego warunki, wypowiadając te słowa wykazał się kompletną nieznajomością słowa "consensus" czy "kompromis", bo nie na tym, co miał na myśli Krzaklewski "consensus" polega. Możemy przypomnieć sobie losy nie narodzonej do tej pory koalicji, a co ciekawe przed narodzinami jeszcze ochrzczonej jako PO-PIS. W czasie negocjacji politycy dla dobra Polski nie potrafili dojść do satysfakcjonującego większość wyborców porozumienia i dlatego też wkrótce powstała koalicja między PIS-em, Samoobroną i LPR, z której największa partia w parlamencie, która weszła w jej skład, nie jest zadowolona. Notabene większość Polaków pozostaje w opozycji do obecnego rządu. Nie byłoby tej koalicji, gdyby PO z PiS-em potrafiły przed dwoma laty osiągnąć oczekiwany przez społeczeństwo kompromis. Zastanawiając się nad istotą pojęcia kompromis należy sięgnąć do jego "fachowej" definicji, zatem kompromis jest to metoda rozwiązania
<http://pl.wikipedia.org/wiki/Konflikt_interpersonalny> konfliktu, oznaczająca wspólne stanowisko, możliwe do przyjęcia dla stron
<http://pl.wikipedia.org/wiki/Negocjacje> negocjujących. Idąc tropem wybitnego niemieckiego ekonomisty, uważanego za twórcę „niemieckiego cudu
gospodarczego" Ludwiga Erharda, "kompromis to dzielenie ciastka w ten sposób, aby każdy z partnerów wierzył, że otrzymał większy kawałek".
Jednakże, pomimo, że Erhard nie żyje już od 30 lat i wydawać by się mogło, że jego definicja powinna się w Polsce przyjąć to jednak Polska ciągle tkwi
bliżej słów Włodzimierza Lenina "Każdy kompromis jest zgniły". Smutne to jest, lecz prawdziwe, że jeśli chodzi o osiąganie kompromisów to ciągle
jesteśmy głęboko w tyle, czy to w polityce, przez rozłamy środowisk politycznych, (strach pomyśleć, ile będzie partii politycznych za 20 lat,
jeśli mentalność naszych polityków się nie zmieni), w komunikacji międzyludzkiej, czy różnego rodzaju negocjacjach. Kompromisem jest to, co ja powiem, bo nic innego nie może nim być, bo jest mi to nie na rękę -tak myśli przeciętny Kowalski. Kiedy natomiast popatrzymy na funkcjonowanie
zagranicznych demokracji, na jakim poziomie zawiązuje się nowe rządy i porozumienia, to my ciągle jakby nie wyszliśmy z PRL, my ciągle, mimo że tak walczymy o nowy traktat konstytucyjny, UE, jesteśmy sposobem prowadzenia dialogu społeczno-politycznego poza całą Unią Europejską.  
Na koniec, podsumowując moje rozważania, chciałbym przytoczyć słowa francuskiego i co ciekawe, radykalnego w swoich poglądach polityka Edgara
Faure, mówiące o tym, że "kompromis jest wówczas doskonały, gdy obie strony otrzymały to, czego nie chciały".                                            
 
 
 
 

 

Konrad Furmanek

Comments

comments

Dodaj komentarz