Politikus Pospolitus Psycholus – Łukasz Wolski

                Politikus Pospolitus

Doskonale wiemy, że polityków dzielimy ze względu na ich światopogląd. Są

oni członkami różnych partii i obecnie to one podpowiadają nam, co na dany temat myśli polityk. Jednak doskonale wiemy, że niektórzy parlamentarzyści zmieniają opcje polityczne jak skarpetki ( i zaznaczam tu, że chodzi o częste ich zmienianie). Jest wiele przykładów zmian ugrupowań czy też zakładania nowych. Postarałem się więc podzielić „ ulubieńców " mediów ze względu na całkiem inne kryteria.

Politikus Pospolitus Ajlovus

Najbardziej rozpoznawanym przedstawicielem tej grupy jest Jego Pospolitość Donald Tusk. Za siedzibę ajlovusów uznawana jest albo kancelaria premiera albo… Disneyland. Jej przedstawiciele charakteryzują się wyjątkową serdecznością i miłością do wszystkich. Podstawowym założeniem tej grupy jest promieniowanie uczuciem do każdego

(nawet do niższych panów z pistolecikami). I nieważne co się na świecie dzieje: liczy się tylko miłość. Innymi znanymi przedstawicielami są: Marek Sawicki i ostatnio, nieoczekiwanie Stefan Niesiołowski.

Politikus Pospolitus Krzykliwus

Na miano Jej Krzykliwości (bo to kobieta przewodzi tej grupie ) zasłużyła sobie posłanka Beata Kempa. Trudno dziś wyobrazić sobie salę plenarną bez jej donośnych…krzyko – pisków. Za siedzibę krzykaczy można przyjąć mównicę sejmową, gdyż tam mogą wykazać się swoimi zdolnościami. Do tej opcji należą także Katarzyna Śledzińska – Katarasińska oraz Tadeusz Iwiński. Znamy również sposób zwoływania posiedzenia krzykaczy. Najpierw JK wypiskuje mało dla nas zrozumiałe słowa, po czym jej podwładni pośpiesznie biegną na mównicę i odkrzykują jej jeszcze bardziej niezrozumiałe dla nas kwestie. Podobno można je zrozumieć w zwolnieniu i z odległości dwustu metrów. Ale to tylko pogłoski.

Politikus Pospolitus Nieseksus

Do dziś nie ustalono, komu należy się miano Jego Cnotliwości: Arturowi Zawiszy czy Marianowi Piłce. Obaj panowie mają wielkie zasługi w działalności tej grupy. Jeden chciał zamknięcia wszystkich domów publicznych, drugi zakazania chodzenia w bikini. Byli posłowie (jak dobrze!) po prostu nie chcą by panie pokazywały zbyt wiele. Najlepiej, gdyby ubierały się jak Eskimoski albo Syberyjki… Wtedy na pewno żadnego mężczyznę nie skusiłyby względu pięknych pań. Można podsunąć panom pomysł, by kobiety w ogóle nie wychodziły z domu… jednak aktualnie nie są u koryta, wiec byłoby to zbędne.

Politikus Pospolitus Śmiechotus

To strasznie wesoła grupa, której żarty trzymają się bez końca. Miano Jego Śmiechliwości piastują Ryszard Kalisz i Tadeusz Cymański. Pierwszy z nich, nazwany swego czasu pornogrubasem, potrafi się tak roześmiać, że o mało się nie udusi. Drugi, jeszcze bez żadnego przydomku, wchodząc na "scenę" odprawia istny ceremoniał. Nie byłby sobą gdyby w drodze na mównicę nie podskakiwał jak koń (to spostrzeżenie przedstawiciela Kamiennych Twarzy: Kazimierza Kutza). Pan Tadeusz musi promieniować także gigantycznym uśmiechem,  sięgającym od Moskwy do Berlina. Cechą rozpoznawczą tej grupy jest fakt, że śmieją się zawsze w mało spodziewanych momentach. Wyskakują jak

" Filip z Konopi ", a właściwie jak Ryszard z ławy poselskiej.

Politikus Pospolitus Psycholus

Choć przedstawiciele tej dużej grupy nie potwierdzają tego oficjalnie, za ich siedzibę uznaje się Szpital Psychiatryczny im. Koziołka Matołka dla przypadków ciężkich i jeszcze cięższych. Miano Jego Psychiczności przypada Piotrowi Gadzinowskiemu, znanemu ze słynnych przemówień o „Hąg Kągu" . Na szczęście już były poseł wiele razy potwierdzał nam, że więcej czasu powinien spędzać w szpitalu niż w Sejmie. Przedstawicielką tej grupy jest także Nelly Arnold Rokita. Jej cechy charakterystyczne to : kapelusze z lumpeksu oraz włosy podobne do Ędwarda Ąckiego. Należy też wspomnieć o posłance Błochowiak, która podczas obrad jednej z komisji śledczych wypytywała wciąż o łazienki, a na stwierdzenie Adama Michnika (Pospolitus Gazetus Jąkatus), że kolorowe skarpetki to symbol walki ze stalinizmem odpowiedziała, że pedałów też. litikus Pospolitus

Doskonale wiemy, że polityków dzielimy ze względu na ich światopogląd. Są

oni członkami różnych partii i obecnie to one podpowiadają nam, co na dany temat myśli polityk. Jednak doskonale wiemy, że niektórzy parlamentarzyści zmieniają opcje polityczne jak skarpetki ( i zaznaczam tu, że chodzi o częste ich zmienianie). Jest wiele przykładów zmian ugrupowań czy też zakładania nowych. Postarałem się więc podzielić „ ulubieńców " mediów ze względu na całkiem inne kryteria.

Politikus Pospolitus Ajlovus

Najbardziej rozpoznawanym przedstawicielem tej grupy jest Jego Pospolitość Donald Tusk. Za siedzibę ajlovusów uznawana jest albo kancelaria premiera albo… Disneyland. Jej przedstawiciele charakteryzują się wyjątkową serdecznością i miłością do wszystkich. Podstawowym założeniem tej grupy jest promieniowanie uczuciem do każdego

(nawet do niższych panów z pistolecikami). I nieważne co się na świecie dzieje: liczy się tylko miłość. Innymi znanymi przedstawicielami są: Marek Sawicki i ostatnio, nieoczekiwanie Stefan Niesiołowski.

Politikus Pospolitus Krzykliwus

Na miano Jej Krzykliwości (bo to kobieta przewodzi tej grupie ) zasłużyła sobie posłanka Beata Kempa. Trudno dziś wyobrazić sobie salę plenarną bez jej donośnych…krzyko – pisków. Za siedzibę krzykaczy można przyjąć mównicę sejmową, gdyż tam mogą wykazać się swoimi zdolnościami. Do tej opcji należą także Katarzyna Śledzińska – Katarasińska oraz Tadeusz Iwiński. Znamy również sposób zwoływania posiedzenia krzykaczy. Najpierw JK wypiskuje mało dla nas zrozumiałe słowa, po czym jej podwładni pośpiesznie biegną na mównicę i odkrzykują jej jeszcze bardziej niezrozumiałe dla nas kwestie. Podobno można je zrozumieć w zwolnieniu i z odległości dwustu metrów. Ale to tylko pogłoski.

Politikus Pospolitus Nieseksus

Do dziś nie ustalono, komu należy się miano Jego Cnotliwości: Arturowi Zawiszy czy Marianowi Piłce. Obaj panowie mają wielkie zasługi w działalności tej grupy. Jeden chciał zamknięcia wszystkich domów publicznych, drugi zakazania chodzenia w bikini. Byli posłowie (jak dobrze!) po prostu nie chcą by panie pokazywały zbyt wiele. Najlepiej, gdyby ubierały się jak Eskimoski albo Syberyjki… Wtedy na pewno żadnego mężczyznę nie skusiłyby względu pięknych pań. Można podsunąć panom pomysł, by kobiety w ogóle nie wychodziły z domu… jednak aktualnie nie są u koryta, wiec byłoby to zbędne.

Politikus Pospolitus Śmiechotus

To strasznie wesoła grupa, której żarty trzymają się bez końca. Miano Jego Śmiechliwości piastują Ryszard Kalisz i Tadeusz Cymański. Pierwszy z nich, nazwany swego czasu pornogrubasem, potrafi się tak roześmiać, że o mało się nie udusi. Drugi, jeszcze bez żadnego przydomku, wchodząc na "scenę" odprawia istny ceremoniał. Nie byłby sobą gdyby w drodze na mównicę nie podskakiwał jak koń (to spostrzeżenie przedstawiciela Kamiennych Twarzy: Kazimierza Kutza). Pan Tadeusz musi promieniować także gigantycznym uśmiechem,  sięgającym od Moskwy do Berlina. Cechą rozpoznawczą tej grupy jest fakt, że śmieją się zawsze w mało spodziewanych momentach. Wyskakują jak

" Filip z Konopi ", a właściwie jak Ryszard z ławy poselskiej.

Politikus Pospolitus Psycholus

Choć przedstawiciele tej dużej grupy nie potwierdzają tego oficjalnie, za ich siedzibę uznaje się Szpital Psychiatryczny im. Koziołka Matołka dla przypadków ciężkich i jeszcze cięższych. Miano Jego Psychiczności przypada Piotrowi Gadzinowskiemu, znanemu ze słynnych przemówień o „Hąg Kągu" . Na szczęście już były poseł wiele razy potwierdzał nam, że więcej czasu powinien spędzać w szpitalu niż w Sejmie. Przedstawicielką tej grupy jest także Nelly Arnold Rokita. Jej cechy charakterystyczne to : kapelusze z lumpeksu oraz włosy podobne do Ędwarda Ąckiego. Należy też wspomnieć o posłance Błochowiak, która podczas obrad jednej z komisji śledczych wypytywała wciąż o łazienki, a na stwierdzenie Adama Michnika (Pospolitus Gazetus Jąkatus), że kolorowe skarpetki to symbol walki ze stalinizmem odpowiedziała, że pedałów też.

Choć w świecie polityki czy show-biznesu mamy jeszcze wiele innych grup, takich jak Pospolitus Wieśmakus (Doda, Andrzej Lepper) czy  Pospolitus Chorobus Filipinus

(Aleksander Kwaśniewski) to wciąż nie wiemy, o co komu chodzi. Może o wypasanie krów? Przynajmniej o to polscy internauci poprosili Jej Skrzekotliwość Joannę Senyszyn. Ale jak na razie trzeba pozostać przy wersji, że o seks i pieniądze!

 

                                                                                        Łukasz Wolski

                                                                                

Łukasz Wolski

Comments

comments

Dodaj komentarz