Pospolite ruszenie – Karolina Kula, XIII LO we Wrocławiu




 

No i stało się. Jarosław Kaczyński, P.T. brat świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego, przemówił! Było, jak zwykle, marzycielsko. I skromnie – jakże inaczej może przemawiać człowiek, który ledwo co się otrząsnął po tragedii, a już musi zbierać siły do walki o splendor polityczny swego brata, bohatera narodowego. Od zapomnienia ratować należy wszystko to, co pozostawił w testamencie Lech, a co zniszczyć chcą ci hipokryci nie szanujący pamięci zmarłych, chcący zaprzepaścić dorobek Wielkiego Brata. Dlatego praca w komitetach wyborczych PiSu wre. Pełną parą ruszyły tłoki napędzające kampanię wyborczą. Roboty jest dużo, bo to kampania stulecia, jakiej nawet komuniści nie potrafili zorganizować, jakiej nie dorównają wybory w Anglii, ani w Ameryce, ani w żadnym innym bożym przybytku. Nikt jeszcze nie miał tak wielkiej i pięknej misji przyświecającej kampanii. Nikt jeszcze nie stanął przed podobnym zadaniem, jak zapewnienie ciągłości zamysłu politycznego Wielkiego Brata. Misja trudna, stąd potrzeba pospolitego ruszenia wszystkich działaczy PiSu . Zaczęło się już na dobre – pierwszy tryumf zaliczony. Astronomiczna suma podpisów pod kandydaturą dziedzica Wielkiego Brata tylko potwierdza słuszność misji. A skromny Jarosław głosu dobyć, biedaczek, nie mógł tak długo po tragedii, pokrzepiło go dopiero wsparcie narodu.

Na podpisach nie poprzestano. Wielki Brat nigdy nie powierzyłby Rosjanom pieczy nad jakimś ważnym śledztwem. Jakby to Jarosław zginął, Lech nigdy by nie oddał w łapska Rosjan sprawy tak ważnej i ważkiej. Dlatego Jarosław nie spocznie! Niech to Polska prowadzi śledztwo dotyczące smoleńskiej katastrofy!

Jedno jest pewne – to dopiero początek tej przepełnionej misją kampanii. Pis na pewno ma jeszcze cały rękaw wypełniony asami. Niech tylko niesieni falą masowego współczucia Polacy zachowają zdolność klarownego widzenia i prześwietlania zamiarów. Dwóch wspaniałych mężów stanu, bliźniaczych na dodatek, to chyba jednak odrobinę za dużo, jak na Polskę w tak krótkim czasie.

 

Karolina Kula, XIII LO we Wrocławiu

Comments

comments

Dodaj komentarz