potknięcia polityczne – Michasia Kawulok

Na temat, delikatnie mówiąc, potknięć politycznych w naszym pięknym kraju można by długo i wiele spekulować, analizując je i dociekając źródeł. Obawiam się, że mogłyby to być syzyfowe prace, ponieważ skandali było multum, wiązały się ze sobą w rozmaite, niezrozumiałe dla zwykłych śmiertelników sposoby, a rezultaty dawały marne albo nie dawały ich wcale. Jaka jest jednak główna tego przyczyna?

Sądzę, że największym obecnie problemem RP jest zupełne pomieszanie polityki z religią. Ponieważ lwia część kraju to katolicy (nie wnikajmy, ile z nich to praktykujący i głęboko wierzący), władza wchodzi w konszachty z Radiem Maryja, przekonana chyba, że propagując tradycyjną, cnotliwą, zgodną z Bożą wolą hierarchię wartości, zyskają w oczach narodu. I owszem, zyskali. Mają przecież moherową armię gotowych do boju o kraj staruszek. Nie chcę nikogo obrazić, tylko może najwyższy czas pójść po rozum do głowy i logicznie pomyśleć, kto chce słuchać w Radiu Maryja, zamiast modlitw i motywacji do wiary w Boga, ciągłych pretensji i narzekań na politykę, a w wywiadach z politykami, zamiast konstruktywnych idei na polepszenie sytuacji, ciągłych pretensji i narzekań na Radio Maryja. Uważam, że polityka powinna być obiektywna i mieć na celu przede wszystkim dobro społeczeństwa rozumianego jako Polaków (niekoniecznie katolików), bez względu na to, kto wyznaje jaką wiarę czy jakie ma poglądy na to bądź owo. Polityka to pewnego rodzaju nauka, opierająca się na ekonomii, gospodarce, zarządzaniu itd. A religia i wiara to już prywatna sprawa każdego człowieka działająca na zupełnie innych zasadach.. Polska zawsze wyróżniała się tolerancją religijną, a teraz polityka zaczyna narzucać ludziom, w co i jak mają wierzyć poprzez bezsensowną fuzję. Granice już dawno się zatarły, a po ostatniej kłótni o. Rydzyka z Pierwszą Damą dochodzę do wniosku, że patriarchat, który od zawsze był obecny w religii katolickiej przenosi się do polityki. Polityka to polityka, a religia to religia. Cóż, chyba że Radio Maryja niewiele ma wspólnego z religią

Michasia Kawulok

Comments

comments

Dodaj komentarz