Przemówienie dotyczące „solidarności pokoleń” – Szymon Zachariasz

  W piątek premier wygłosił przemówienie dotyczące „solidarności pokoleń", a dokładniej 
dzieci i młodzieży oraz osób starszych. O ile rządowe programy wspierania osób po
pięćdziesiątce, przywracania ich do pracy są trafione, to pomysły przedstawione przez
Premiera, a dotyczące młodych wydają się być nieco abstrakcyjne. Jest w Polsce wiele osób
starszych, które mogłyby, lecz nie pracują z różnych przyczyn. Na szczęście pracodawcy
zaczynają zauważać, że  pod pewnymi względami przewyższają młodych i ambitnych. Mają bagaż
doświadczeń i są bardziej stali emocjonalnie. Z drugiej zaś strony to, żepracę dostaną
starsi ludzie może powiększyć liczbę bezrobotnych wśród młodych, którzy chcą po studiach
rozpocząć pracę w zawodzie.Co do najmłodszych szef rządu zapowiedział, że „nie zazna spokoju,
dopóki nie będzie miał pewności, że w Polsce żadne dziecko nie chodzi głodne". Ambitne i
miłe. Niestety, nieco kosztowne. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie rodzicom
głodnych dzieci pracy dzięki której mogliby oni nakarmić swe pociechy. Zdaję sobie sprawę,
że Premier nie jest jedyną osobą, od której zależy poziom bezrobocia w kraju, ale to, że
nakarmi biedne dzieci, niewiele je nauczy. Takie działanie może się tylko przyczynić do
rozwoju dziedzicznego bezrobocia. Mimo to trzymam kciuki i liczę, że za szczytną ideą
przyjdzie działanie i Premier będzie mógł spokojnie zasnąć. Premier zapowiedział też
program "Dostęp do komputera dla każdego dziecka". Pochwalił przy tym nauczycieli i
stwierdził, że na tle rówieśników z innych krajów polscy uczniowie wypadają „rewelacyjnie".
Tymczasem wg testów PISA duża część polskiej młodzieży nie potrafi czytać, a z pośród tych
którzy potrafią, wielu nie jest w stanie wyciągnąć z przeczytanego tekstu wniosków i
potrzebnych informacji. Wracając do programu, Premier trzeźwo zauważył, że dzieci, które nie
potrafią obsłużyć komputera i poruszać się w internecie są na prostej drodze do wykluczenia.
Jednak czy to, że dziecko będzie wiedziało jak poruszać się w Internecie, będzie równoznaczne
z tym, że wykorzysta swą wiedzę w sposób konstruktywny i będzie się rozwijać, czy po prostu
potraktuje internet jako kolejną ciekawą zabawkę, pozostaje pytaniem otwartym. Po raz
kolejny można odnieść wrażenie, że obecna ekipa rządząca dużo mówi i ma rozległe plany. Nie
wiadomo jednak, czy coś z nich wyniknie. Ale z drugiej strony, zadręczać obywateli w
majówkę? To już chyba lepiej przedstawić kolejny plan naprawy świata. Lepsze to od oskarżeń
i podsłuchów.
 
                                      

 

Szymon Zachariasz

Comments

comments

Dodaj komentarz