Sarkozy Republique – Paweł Bajorski

                   Francja w nadchodzących latach przeżyje kolejną rewolucję! Dlaczego? Cała władza skoncentrowała się wokół Nicolasa Sakoz’yego.

                   Jego przygoda z polityką zaczęła się w wieku 22 lat. Zaczynał jako radny miasteczka Neuilly-sur-Seine. Później wspinał się po szczebelkach drabiny zostając Deputowanym Zgromadzenia Narodowego, następnie bywał ministrem. Polityczny wierzchołek osiągnął w ostatnich wyborach prezydenckich kiedy to pokonał po ciężkiej walce socjalistkę Segolene Royal w II turze odpowiednio 53% do 47%. Bardzo dokładnie przyglądałem się całej kampanii oraz debatom. Prawicowe poglądy, chęć wyciągnięcia gospodarki ze stagnacji poprzez liberalny program i rozprawienie się z problemem nadwyżki imigrantów przyciągnęła miliony. Jednak chyba największym jego magnesem jest charakter. Jest otwarty, energiczny, asertywny, charyzmatyczny – ma to, co jest potrzebne do przygarnięcia elektoratu według specjalistów od politycznego PR-u.

                   Jeszcze nie zdążył ochłonąć po wygranej, a jego partia Unia na rzecz Ruchu Ludowego, wygrała wybory parlamentarne, otrzymując większość w parlamencie. To bardzo duży sukces. Przypomina to polską scenę polityczną (wygrana PiS), tylko brata  zastępuje mu Francois Fillon – niedawno mianowany na premiera Francji.

                   Myślę, że jego kariera potoczy się tak jak braciom Kaczyńskim. Już od początku Sarkozy zachłysnął się władzą i tuż po ogłoszeniu wyborów wyjechał na Maltę, gdzie pływał na luksusowym jachcie miliardera Vincentna Bollore. Przypomnę, że dzień wcześniej utożsamiał się z ciężko pracującymi robotnikami. Francja wstrzymała oddech, gdy zobaczyła swojego prezydenta na niedawnym szczycie G8 podczas konferencji prasowej. Opinia publiczna zarzuciła mu nietrzeźwość, a oficjalnie tłumaczono, że się zziaja,ł biegnąc z rozmowy z Władimirem Putinem.

                   Francuzi są aktywnym narodem i jeżeli coś się im nie podoba, to wychodzą na ulicę. Nicolas Sarkozy ma teraz pełną władzę w ręku i może realizować swe obietnice. Jednak zdaje mi się, że traktuje władzę jak dziecko zabawkę… Mam nadzieję, że nie będzie tam tak jak, u nas z milionami mieszkań czy „tanim państwem” oraz licznymi kompromitacjami…

 

Paweł Bajorski

Comments

comments

Dodaj komentarz