Sprawdzian dla polityków. – Damian Brodacki, 14 lat

22 lipca br. we Francji miał miejsce tragiczny wypadek z udziałem polskich

pielgrzymów nawiedzających ważniejsze ośrodki kultu Bożego w tym kraju.
Zginęło 26 osób, wiele zostało rannych. To była wielka tragedia dla rodzin
ofiar i całej Polski. Prezydent Kaczyński jeszcze tego samego dnia udał się na miejsce wypadku i ogłosił żałobę narodową. Zaś premier obiecał pomoc finansową dla ofiar i ich rodzin. To już drugi taki przypadek z tamtego
tygodnia, gdzie rząd obiecał finansowe wsparcie ze względu na wyjątkową
sytuację. Wcześniej podjął także decyzję z myślą o ofiarach trąby powietrznej pod Częstochową. Ministerstwo infrastruktury zapowiedziało zaostrzenie przepisów dotyczących przewozów grup zorganizowanych za granicę i liczne kontrole ich przewoźników. Mimo że jak to zawsze bywa, do wyjaśnienia dokładnych przyczyn i ustalenia winy tej tragedii miną całe tygodnie lub nawet miesiące, to już wiadomo, że z wypłatą odszkodowań mogą być problemy.
Polisa (którą wydało PZU) jest warta 1,5 mln euro. Jak się okazało, to za
mała kwota, aby pokryć należności dla ofiar. Jednak PZU deklaruje że
wyda nawet więcej pieniędzy niż przewidywało to ubezpieczenie.
W całej czarnej scenerii tego zdarzenia można powiedzieć, że nasi politycy
oraz członkowie samorządów i ubezpieczyciele spisali się świetnie.
Obiecali szybką pomoc i doskonale wypadli, przyjeżdżając licznymi
delegacjami do Grenoble. Szczerze mówiąc byłem zaskoczony i zadowolony
postawą prezydenta i rządu. Jednak przypomnijmy sobie inną tragedię z
listopada ubiegłego roku. Chodzi mianowicie o Halembę w Rudzie Śląskiej. Tam też obiecano kokosy dla żon i dzieci zmarłych górników a jednak do tej
pory możemy znaleźć w mediach relację jakiejś rodziny, że do tej pory nie
otrzymali żadnych pieniędzy i ich sytuacja finansowa jest fatalna. To samo
dotyczy przepisów BHP, które miały być zaostrzane. Nie wspomnę już o
licznych procesach wytoczonych zarządowi kopalni, które ciągną się do tej pory. W Polsce jest niestety mnóstwo takich przypadków i to, jak
zostaną rozwiązane, zależy w pierwszej kolejności od rządu i organizacji
prawa.
Dostaliśmy kolejny bolesny sprawdzian dla naszych polityków. Obietnice już
były, teraz czekamy na działania. Choć podchodzę do całej tej sprawy
sceptycznie, to trzymam kciuki za rządzących i liczę na dotrzymanie słowa
danego rodzinom ofiar katastrofy. Jeżeli się uda, to wielkie uznanie i
gratulacje dla nich. Jeżeli nie... dadzą o sobie kolejne świadectwo. Tylko co z ludźmi? będą mieli odwagę spojrzeć im w oczy? Z całym szacunkiem panie i panowie rządzący, ale bierzcie się do roboty!
 
 
 
 
 
---------------------------------------------------------------------------
 
.

 

Damian Brodacki, 14 lat

Comments

comments

Dodaj komentarz