Taniec z politykami – Paweł Bajorski

 

                   Polityka, jak się okazuje daje ogromne możliwości rozwoju, szczególnie  dla obejmujących wysokie stanowiska w państwie. Nawet coraz częściej ma siłę kreowania gwiazd telewizyjnych. Jest to dosyć niezauważalne, ale coraz mocniej występujące zjawisko.  Niewątpliwą maszynką gwiazdorską są programy rozrywkowe. To właśnie tam zamiast polityków występują ich rodziny.

                   Doskonałym przykładem jest program emitowany w TVN „Taniec
z gwiazdami”. Na początku pojawiła się Aleksandra Kwaśniewska, córka byłego już prezydenta Polski. Pojawiwszy się na ekranie, odkryła w sobie nowe powołanie
i teraz pracuje w telewizji. Jej mama też skorzystała i za pośrednictwem kamer uczyła Polaków dobrych manier.  Tańczyła również prezydentówna Maria Wiktoria Wałęsówna. W obecnej edycji programu parkiet podbija córka lidera Platformy Obywatelskiej – Kasia Tusk.

                   Niedawno studio TVN odwiedziła również żona ministra edukacji – Barbara Giertych. Wypowiedziała tam na żywo słowa „Polityka mnie nie interesuje”. Jednak się nią zajmuje! Napisała do marszałka Sejmu, udzielając poparcia ustawie aborcyjnej, co było odpowiedzią na apel żony prezydenta, Marii Kaczyńśkiej, która prawa nie chce w tej kwestii zmieniać.  I tak żona Romana Giertycha przez jedno pismo stała się sławna. Muszę przyznać, że jest bardziej medialna i sympatyczniejsza niż mąż.  

                   Również świat kamer i fleszy kreuje polityków. Przykładem jest Krzysztof Cugowski – piosenkarz. Wiele razy publicznie mówił, że się wycofa z polityki, ale cały czas posiada mandat senatora RP. Moim zdaniem, mieszając się do polityki wiele stracił w oczach swoich fanów. Powinien zajmować się tym, co robi najlepiej – śpiewaniem.

                   Nawet reality show „Big Brother” pozwoliło zostać posłem IV kadencji Sebastianowi Florkowi. Zamknął się w domu pełnym kamer na 44 dni. Potem wystartował w wyborach i udało się!

                   Jak widać, polityka daje różnorodne możliwości zarobku. Prawdziwym zagrożeniem dla demokracji jest wykorzystywanie swojej medialnej pozycji do zdobycia władzy. Jest to zjawisko, niestety, o charakterze globalnym. Dlatego powinni rządzić ci dla których polityka nie jest sposobem na życie.
Wszystko w naszych (wyborców) rękach!

Paweł Bajorski

Comments

comments

Dodaj komentarz