To nie jest wojna o Krzyż – Błażej Boch




 

W Częstochowie, na Jasnej Górze spotkała się po raz pierwszy Rada Biskupów Diecezjalnych. Biskupi polscy obradowali wiele godzin, a głównym tematem była sprawa Krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Oczywiście, jak można się było spodziewać, po przedstawieniu przez biskupów oświadczenia dot. Krzyża na Kościół niczym lawina spadła fala krytyki. Bo jakże to Kościół może wyrzekać się swojego najważniejszego symbolu? Jakże może stwierdzać, że to nie ich sprawa? Otóż można. Zastanówmy się: wielu polityków, szczególnie lewicy, opowiada tak wiele wzniosłych słów o potrzebie rozdziału Kościoła od państwa. A więc: jeśli Kościół wtrąca się do polityki jest źle, jeśli Kościół odcina się od spraw politycznych tez jest źle, natomiast jeśli pozostaje neutralny to jeszcze gorzej! Więc czyja to jest wina pytam? Na pewno nie Kościoła. A wart zwrócić uwagę na słowa arcybiskupa Michalika, który stwierdza, iż nie jest to wojna o Krzyż, a o godne upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej. W tej sprawie Kościół nie ma żadnej władzy, a decyzja należy do środowisk politycznych. Wystarczyłoby trochę rozmów, dialogu i wierzę, że zarówno koalicja, jak i opozycja mogłyby się w tej sprawie porozumieć i dojść do konsensusu, który zadowolił by większość Polaków. Niestety, nieustanna gra polityczna jaka toczy się w naszym kraju skutecznie to uniemożliwia. Oczywiście, jeśli nie ma na kogo zwalić winy, obarczmy nią Kościół — przecież tak najłatwiej. Ironia losu: państwo ma być niezależne od Kościoła? Wszak to politycy wciągają ta instytucję do gry politycznej. Więc zastanówmy się: czyja to jest wojna?

Błażej Boch

Comments

comments

Dodaj komentarz