Vox populi, vox Dei – Agata Sz.

 

W 25 numerze ANGORKI ukazał się felieton Patryka z XIII LO we Wrocławiu, w którym to kolega krytykuje politykę Pana Tuska, Platformy Obywatelskiej, a nawet Pana Prezydenta. Jego uwagi są niewątpliwie słuszne, bowiem już niedługo czeka nas kolejna powódź obietnic przedwyborczych. Fala bilbordów z uśmiechniętymi twarzami i chwytliwymi (mniej klub bardziej) hasłami zaleje ulice naszych pięknych miast i wsi. My po raz kolejny pójdziemy do urn i wybierzemy swoich przedstawicieli.

Jak słusznie zauważa autor felietonu, z poprzednich obietnic pozostało niewiele. Wydaje mi się jednak, że osobami do których powinniśmy mieć pretensje jesteśmy my sami. Zdaję sobie sprawę, że to wyjątkowo mało-polskie myślenie. Ale w końcu to my jesteśmy odpowiedzialni za nasza władzę to my ja wybieramy. Nic dziwnego, że partie rządzące czują się bezkarne, skro w kolejnych wyborach i tak są dopuszczane do władzy. Każdy z nas chce zmian, ale nikt nie ma odwagi po nie sięgnąć. Walka o stołki w naszym kraju rozgrywa się na dobra sprawę pomiędzy Platformą i PiSem. Inne partie mogą liczyć na jakieś ochłapy bądź ewentualne koalicje zawierane tylko po to „żeby nie było”. Mimo tak szerokich możliwości władzę sprawuje jedna partia i to na nasze życzenie. Ile razy rysując krzyżyk na karcie do glosowania postępujemy wbrew sobie. Bo jednych u władzy na pewno nie chcemy, drudzy i tak będą mieli niewystarczające poparcie żeby się do tej władzy dopchać. Wybieramy mniejsze zło drogą eliminacji większego. To absurd. Wyobraźmy sobie co by było gdyby każdy zagłosował w stu procentach zgodnie ze swoimi poglądami i dokładnie tak jak chce. Może sytuacja na arenie politycznej by się diametralnie zmieniła. Powinniśmy dać sobie szansę na rzeczywiste rządzenie w naszym kraju. Bo to nasz kraj a nie kraj Pana Tuska, Pana Komorowskiego czy kogokolwiek innego. Skoro coś nam się nie podoba miejmy odwagę coś zmienić, a nie jedynie biadolić, a później po raz kolejny popełnić ten sam błąd. Gdyby politycy wiedzieli, że ludzie patrzą im na ręce i rozliczą ich z tego co zrobili a czego nie, polityka w naszym kraju mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Idąc do urn nie wybierajmy mniejszego zła. Głosujmy zgodnie z własnym sumieniem i poglądami. Walka polityczna nie musi rozgrywać się między dwoma tytanami, bo to politycy są dla nasi dzięki nam, a nie na odwrót.

 

Agata Sz.

Comments

comments

Dodaj komentarz