Wałęsa-Bolkiem? – Ola Retman 16 lat

 
 
               Od pewnego czasu można przeczytać w internecie na stronie Instytutu im. Lecha Wałęsy dokumenty z IPN-u dotyczące przeszłości właśnie byłego prezydenta. Oczywiście, jaka ona by była, były prezydent na zawsze pozostanie ikoną polskiej „Solidarności" i symbolem zwycięstwa nad
komunizmem w Polsce i w Europie. Nikt mu tego nie odbierze. Tym bardziej że sąd uznał, że Lech Wałęsa nie był agentem, a w 2005 r. były prezydent otrzymał status pokrzywdzonego z IPN. Jednak warto zastanowić się nad niektórymi wydarzeniami. O „Bolku” dowiedzieliśmy się w czerwcu 1992. Wałęsa wysłał list do parlamentarzystów 3 czerwca, w którym przyznał się do kontaktów z SB w
grudniu 1970 r. Napisał, że wtedy podpisał „trzy lub cztery dokumenty". Następnie wysłano ten list do Polskiej Agencji Prasowej, potem go wycofano ze względu na "sfingowanie" dokumentów. Tzw. komisja Macierewicza uznała, że TW Bolek miał być zarejestrowany od 29 grudnia 1970 r. do 19 czerwca 1976 r. W internecie w opublikowanym zbiorze dokumentów znajduje się  tylko 500
stron akt, a przecież wiadomo, że w IPN na temat Wałęsy znajduje się aż 7 tys. stron dokumentów. Dlaczego dokonał selekcji i opublikował tylko część? To proste, umieścił tylko te, które są dla niego wygodne, np. w poniedziałek media podały, że odnalazły się dokumenty z 16 lutego 1971
r., w których Wałęsa odmówił współpracy z SB. Jednak można je od dawna znaleźć na stronie Solidarności Walczącej. Zresztą Wałęsa kilkakrotnie powtarzał, że to są fałszywe dokumenty. Teraz podaje je jako dowód swej niewinności. Obecnie dokumenty, które w jakiś sposób mogą go obciążać,
uznał za kopie kopii i dokumenty fałszywe, a te z lutego 1971 r. jakoś nie są fałszywkami? Dowodzi to, że Wałęsa gra aktami i dokumentami, tak jak mu to odpowiada. Druga kwestia: na Wybrzeżu od pewnego czasu krążą plotki o wydaniu przez IPN biuletynu o przeszłości Lecha Wałęsy. Były prezydent zapowiedział, że opublikuje informacje na swój temat już w 2005 r. Można się domyślić, dlaczego zrobił to dopiero teraz. Na zakończenie zacytuję fragment książki autorstwa Lecha Wałęsy pt. „Droga nadziei": Prawdą jest, że rozmowy były. I prawdą jest też, że z tego starcia nie wyszedłem zupełnie czysty. Postawili warunek? Podpis! I wtedy podpisałem". Te wszystkie fakty dowodzą jednego - w komunizmie wszystko było możliwe, dosłownie wszystko.
 
 

 

 

Ola Retman 16 lat

Comments

comments

Dodaj komentarz