Wiosenne przesilenie… – Klaudia Lampa Lo13 Wrocław




 

Jak co roku, wraz z topniejącym śniegiem nadchodzi upragniona przez wiele osób zmora alergików – wiosna.

Jedni wybudzają się z zimowej senności i osłupienia słuchając świergotu ptaków za oknem, inni postanawiają zgubić tłuszczyk chłodnych dni na długich spacerach. Są jednak też tacy, na których ta pora roku działa zupełnie odwrotnie. W szkolnych ławkach dziewczyny rozmyślają o „tym jedynym” kręcąc nagminnie loki, chłopcy również jakby nieobecni planują kolejne rozgrywki piłkarskie. Nic więc dziwnego, że u lekarzy stoimy w dłuższych kolejkach, ponieważ panie w rejestracji pomyliły pesel czy podały termin wizyty już zajęty. Częstym widokiem stały się również dzieci zmuszone do dłuższego przesiadywania w szkolnych świetlicach, bo rozkojarzeni rodzice po prostu zapomnieli ich odebrać. Przyjaciele nagle przestają nas słuchać, jakby pogrążeni w transie rozmarzenia, zapomnieli o całym świecie…

− W ostatniej chwili wbiegłam do tramwaju z nadzieją, że zdążę do pracy. Niestety panu motorniczemu pomyliła się trasa i zamiast pod pracę wywiózł mnie wraz z resztą pasażerów w zupełnie inną stronę bez słowa przeprosin. Dwie starsze panie uznały to za doskonały, przedwczesny żart na prima aprilis, jednak mojej szefowej do śmiechu z powodu spóźnienia nie było – skarży się Grażyna Semczyszyn, zarzekając się, że następnym razem pójdzie pieszo.

Takie przypadki zdarzają się jednak również na szerszą skalę. Papież Benedykt XVI wbrew przekonaniu lekarzy i ekonomistów oświadcza, że prezerwatywy nie uchronią Afryki od AIDS i głodu. Nic więc dziwnego, że premier i prezydent zamiast spierać się (jak to zwykle z nimi bywa) kto ma pojechać na szczyt w Londynie kłócą się już po fakcie, kto i dlaczego powinien tam być.

Wiosenna fala ogłupienia dotknęła również świat sportu. Robert Kubica zdaniem komentatorów już jest na podium, niewiadomo tylko czy uda mu się otrzymać srebro, czy pozostanie pewny brąz, wypada z trasy na pięć okrążeń przed metą, w rezultacie nie kończąc wyścigu. Również nasze Orły nie popisały się podczas spotkania z Irlandią Północną. Podczas gdy biało-czerwoni dawali kibicom nadzieje na remis Żewłakow trafił w światło samobójczej bramki, niezbyt celnie podając piłkę do Boruca (niestety również nie był on w najlepszej formie) dając przeciwnikom gratisowego gola.

Wiosna na każdego działa inaczej, jednak nawet broniąc się z całych sił nie unikniemy jej corocznej wizyty. Możemy jednak zabezpieczyć się w paczki chusteczek i antyalergiczne krople do oczu oraz uodpornić na rozmarzone otoczenie lub razem z nimi dać się porwać temu magicznemu zjawisku.

 

 

 

Klaudia Lampa Lo13 Wrocław

Comments

comments

Dodaj komentarz