Wolnoć Tomku w swoim domku? – Natalia Walczak, 17 lat, Przybysławice

Powiedzenie zawarte w tytule mojego felietonu niewątpliwie ma w sobie pewną rację. Nikt na nas przecież nie nasyła policji tylko dlatego, że chcemy ukryć plamę na dywanie fotelem lub zamalowujemy łuszczącą się ścianę kolejną warstwą farby. Jednak gdy naszym domem staje się Sejm czy też, mówiąc dobitnie, cała Polska, sprawa przestaje być tak intymna i błaha.

Śledząc wydarzenia na polskiej scenie politycznej ostatnich tygodni, można z łatwością odnaleźć antologie z wyżej wspomnianym malowaniem ścian. Nowa farba ukryje defekty poprzedniej, lecz po jakimś czasie odpadnie z jeszcze większym hukiem. Tak samo sprawa ma się z permanentnym stanem podgorączkowym sejmowej koalicji PiS, LPR i Samoobrony. Urodzona w wielkich bólach, rozwiązana w atmosferze jeszcze większych obelg. W międzyczasie dostaliśmy atrakcyjny bonus w postaci "taśm prawdy" pierwszej aktorki IV RP Renaty Beger, wieców poparcia ze spędzanymi naprędce zwolennikami, gen. Lesiaka wyskakującego z szafy oraz (the last but not least) myśloskracacza Antoniego Macierewicza.

Czy nie czujecie, że coś nam umyka? Tak, zgadza się, mówię o gospodarce. Czy w czasie ciężkiej walki o koalicję (dobrze opisał ją Adam Lipiński na "taśmach prawdy": pijemy, bo wie pani, jak się załatwia) posłowie widzą coś oprócz możliwości obsadzenia się gdziekolwiek się da? Nie sądzę. Wystarczyło spojrzeć na przetrzebioną sejmową salę obrad podczas debaty budżetowej. Większość posłów woli się przecież zająć koalicją, a w wolnych chwilach – obrażaniem innych posłów. Wiadomo, oni też mają uczucia. Tak więc pogrążamy się w obmawianiu, nakłanianiu, przeciąganiu, pozywaniu tak jak nieuważny rolnik w słodko-gnilnej kiszonce.

Bez szybkiego uświadomienia sobie, że za tym całym teatrem kryje się chęć zatajenia braku jakiegokolwiek działania dla dobra państwa, możemy się wkrótce gorzko rozczarować. Na razie wskaźniki gospodarcze utrzymują się na w miarę zadowalającym poziomie. Ale na jak długo?

Natalia Walczak, 17 lat, Przybysławice

Comments

comments

Dodaj komentarz